Strona główna » Recenzje karm dla kota »
Karma dla kociąt PUPIL Premium Kitten Monoprotein królik
Pełnoporcjowa karma mokra dla kociąt od 2. do 12. miesiąca życia oraz dla kotek ciężarnych i karmiących, z jednym gatunkiem w całej frakcji białkowej: królik 70% i bulion z królika 28,3%. Liczby zestawiamy z kolumną FEDIAF dla wzrostu, nie z normą dla kota dorosłego.
Recenzja: lek. wet. Daria Nowicka, opublikowano 10.09.2026
Skład zweryfikowany na dzień 10.09.2026
Saszetka 85 g dla kociąt od drugiego do dwunastego miesiąca życia, w której cała frakcja białkowa pochodzi z jednego gatunku: królik 70%, rozpisany przez producenta na mięso 47%, tuszki 15% i wątrobę 8%. Nasz werdykt: receptura wzrostowa z 6 z 8 parametrów w strefie optymalnej, oceniana kolumną FEDIAF „wzrost i reprodukcja”, a nie normą dla kota dorosłego – białko 50,0% suchej masy przy minimum 30 g, wapń 1,19% s.m. przy minimum 1,00 g, fosfor 1,00% s.m. przy 0,84 g i stosunek wapnia do fosforu 1,19 : 1 pod wzrostowym maksimum 1,5 : 1. Surowca zwierzęcego jest tu około 98,6%, bo do królika dochodzi bulion z królika 28,3% i olej z łososia 0,3%, a surowca roślinnego nie ma w składzie w ogóle. Dwa parametry wypadły poza zielenią: włókno surowe 7,1% suchej masy i wynikająca z niego strawność teoretyczna 81,0%, przy czym w składzie nie widać surowca, który to włókno wnosi. Kaloryczności producent nie podaje, więc policzyliśmy ją wzorami NRC 2006 i wychodzi 91,5 kcal na 100 g, czyli 78 kcal w saszetce. Etykietę przeliczamy na suchą masę i na 1000 kcal tą samą metodą, którą stosujemy przy każdej pozycji zebranej w zestawieniu, jakim jest ranking mokrych karm dla kota.
Profil karmy w pigułce
Deklaracje z saszetki opisują produkt, który w 79% jest wodą, więc zanim cokolwiek porównamy, przeliczamy je na suchą masę (s.m.). Zielona strefa to zakres, który uznajemy za optymalny dla zdrowego kota; żółta oznacza „akceptowalnie”, czerwona – poniżej minimum albo wyraźny nadmiar. Jedno zastrzeżenie: skale w tej tablicy są wspólne dla wszystkich kocich karm i zbudowane na progach dla zwierzęcia dorosłego. Rosnące kocię ma normy przesunięte w górę, dlatego przy białku, wapniu i fosforze podajemy niżej także wartości z kolumny „wzrost i reprodukcja”. Kliknij wiersz, żeby przejść do omówienia.
Plusy i minusy
- królik 70% rozpisany na trzy frakcje z procentami: mięso 47%, tuszki 15%, wątroba 8% – zamiast zbiorczego „mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego”
- jedno źródło białka w całej recepturze, co przy kociaku z podejrzeniem reakcji pokarmowej pozwala prowadzić próbę eliminacyjną bez zgadywania gatunku
- około 98,6% składu to surowiec zwierzęcy: królik 70%, bulion z królika 28,3% i olej z łososia 0,3%; ani jednego surowca roślinnego
- białko 50,0% s.m. (114,8 g / 1000 kcal) – o 67% powyżej wzrostowego minimum FEDIAF wynoszącego 30 g na 100 g suchej masy
- wapń 1,19% s.m. i fosfor 1,00% s.m. leżą nad minimami wzrostowymi 1,00 i 0,84 g, a stosunek 1,19 : 1 mieści się pod maksimum 1,5 : 1 obowiązującym przy wzroście
- tauryna 700 mg/kg to 0,33 g / 100 g s.m., o jedną trzecią więcej niż wzrostowe minimum FEDIAF 0,25 g dla karmy mokrej
- węglowodany 4,8% s.m. – w składzie nie ma zbóż, ziemniaków, strączków ani zagęstników roślinnych
- wilgotność 79%, wapń, fosfor i tauryna podane wprost, a cztery mikroelementy z formami chemicznymi (siarczan cynku jednowodny, siarczan miedzi pięciowodny, siarczan manganu jednowodny, jodek wapnia bezwodny)
- włókno surowe 1,5% na etykiecie to 7,1% suchej masy, czyli czerwona strefa naszej skali zaczynająca się na 7% – a w składzie nie ma surowca roślinnego, który by to tłumaczył
- strawność teoretyczna 81,0% – dwa punkty pod progiem 83%, bo równanie NRC 2006 karze każdy punkt włókna
- „tuszki królicze 15%” to pozycja bez definicji: producent nie mówi, ile z tego jest mięsa z kośćmi, ile chrząstek, a ile tkanek miękkich
- kaloryczności producent nie deklaruje – 91,5 kcal na 100 g i 78 kcal w saszetce 85 g policzyliśmy sami wzorami NRC 2006
- z witamin zadeklarowano tylko D3 230 j.m. i E 20 mg na kilogram; witaminy A nie ma na liście dodatków, mimo że wątroba królicza 8% jest w składzie
- żelaza i selenu nie zadeklarowano, choć pozostałe cztery mikroelementy podano z ilościami i formami chemicznymi
- omega-3 i omega-6 bez wartości liczbowych, a olej z łososia 0,3% jest jedynym dodanym źródłem EPA i DHA dla rosnącej siatkówki i mózgu
- nazwa „Monoprotein” dotyczy białka, nie całej receptury – łosoś wchodzi tu jako olej 0,3%, więc gatunek w składzie jest drugi
Skład
Pełna lista składników według etykiety producenta (stan na 10.09.2026; źródło: strona produktu u producenta). Kolor etykiety to nasza ocena surowca: zielony – podstawa diety lub składnik o udowodnionym działaniu, żółty – składnik opisany nieprecyzyjnie albo wymagający komentarza, szary – neutralny.
Co nas cieszy: lista ma sześć pozycji i pięć z nich ma podany udział procentowy. Najważniejsze jest jednak to, co producent zrobił z pozycją „królik 70%”: rozbił ją na trzy nazwane frakcje zamiast zostawić zbiorczą liczbę. Mięso 47% to frakcja mięśniowa, wątroba 8% to narząd o najwyższej gęstości odżywczej w tuszy, a proporcja między nimi nie jest przypadkowa – 8% wątroby przy wielokrotnie większym udziale mięśnia mieści się w zakresie, w jakim wątroba występuje w naturalnej ofierze. Dla opiekuna, który liczy skład, taka etykieta jest czytelna: wiadomo, ile z 70% to mięso, a ile podroby. Bulion z królika 28,3% pochodzi z tego samego gatunku, więc receptura nie wprowadza wody smakowej z innego zwierzęcia. Olej z łososia 0,3% jest jedynym dodanym tłuszczem i jedynym w tej saszetce źródłem EPA oraz DHA.
Co budzi pytania: pozycja „tuszki królicze 15%” wymaga nazwania po imieniu. Producent nie definiuje, co przez nią rozumie, a zakres możliwych znaczeń jest szeroki: od mięsa z kośćmi, przez chrząstki i tkankę łączną, po miękkie tkanki pozostałe po wykrawaniu. Konsekwencje są dwie i obie widać w analityce. Pierwsza to frakcja mineralna – kości królika są prawdopodobnym źródłem wapnia 1,19% s.m. i popiołu 9,5% s.m. przy premiksie ograniczonym do „substancji mineralnych” bez wyszczególnienia. Druga to włókno surowe 7,1% suchej masy, którego w recepturze bez surowców roślinnych nie ma z czego wyprowadzić inaczej niż z trudno strawnych struktur tkanki zwierzęcej. Etykieta tego nie tłumaczy, a przy karmie wzrostowej to pytanie, na które kupujący ma prawo znać odpowiedź. Drugi brak dotyczy premiksu: „substancje mineralne” bez podania, jakie, przy jednoczesnym wypisaniu form chemicznych czterech mikroelementów w bloku dodatków.
Zawartość mięsna
Surowce zwierzęce z podanym udziałem to 98,6% receptury: królik 70%, bulion z królika 28,3% i olej z łososia 0,3%. Reszta, około 1,4%, to substancje mineralne i dodatki. Bulion jest przy tym frakcją w przeważającej części wodną, więc suma 98,6% mówi o pochodzeniu surowca, a nie o gęstości odżywczej porcji.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Łączna zawartość składników zwierzęcych | ok. 98,6% – królik 70%, bulion z królika 28,3%, olej z łososia 0,3% |
| Udział królika | 70%, rozpisane na mięso 47%, tuszki 15% i wątrobę 8% |
| Struktura frakcji mięsnej | dwie trzecie to mięso mięśniowe, jedna piąta tuszki bez definicji, ósma część wątroba |
| Liczba gatunków wnoszących białko | 1 – królik; łosoś wchodzi wyłącznie jako olej 0,3% |
| Mączki mięsne i hydrolizaty | brak; wszystkie frakcje w postaci surowej |
| Surowce roślinne | brak – żadnych zbóż, warzyw, strączków ani zagęstników |
| Szacowany udział białka zwierzęcego w białku ogółem | ok. 100% – w składzie nie ma innego źródła białka niż królik |
Jak to czytać: przy karmie mokrej procenty ze składu odnoszą się do gotowego produktu, więc nie ma tu korekty o odparowaną wodę, którą trzeba robić przy granulacie. Struktura frakcji królika jest tu ciekawsza niż sama suma. Mięso mięśniowe 47% wnosi białko o pełnym profilu aminokwasowym i niewiele popiołu; wątroba 8% dokłada witaminę A, żelazo hemowe, miedź i taurynę w formie naturalnej, a jest to jedyny surowiec w składzie, który mógłby pokryć zapotrzebowanie na retinol, skoro witaminy A nie zadeklarowano w premiksie. Tuszki 15% są frakcją najtrudniejszą do oceny, bo pod tą nazwą mieści się zarówno pełnowartościowe mięso z kośćmi, jak i resztki poubojowe. Wpływ na profil analityczny mają realny: podnoszą popiół, prawdopodobnie podnoszą wapń i niemal na pewno odpowiadają za włókno surowe.
Makroskładniki w suchej masie
Producent deklaruje wilgotność 79%, więc przeliczenie opiera się na jego liczbie, a nie na naszym założeniu. Węglowodany wyliczyliśmy jako resztę (NFE), bo etykieta ich nie podaje. Każdy parametr zestawiamy z zakresem, który uznajemy za optymalny dla zdrowego kota, oraz z minimami FEDIAF dla wzrostu, bo do takiego zwierzęcia ta karma jest adresowana.
O 67% powyżej wzrostowego minimum z FEDIAF Nutritional Guidelines (wyd. 2019, polskie tłumaczenie), które dla kociąt wynosi 28,0 g na 100 g suchej masy we wczesnej fazie wzrostu i 30,0 g w późniejszej. Etykietowe 10,5% wygląda skromnie, ale to efekt wody: przy 79% wilgotności każdy punkt z etykiety mnoży się przez 4,76. Praktyczny skutek jest taki, że kocię pokrywające zapotrzebowanie energetyczne tą karmą dostaje 114,8 g białka na każde 1000 kcal, czyli zapas nad normą wzrostową. Kot nie potrafi zmniejszyć tempa rozkładu aminokwasów przy diecie ubogiej w białko tak jak pies, więc nadwyżka jest tu bezpieczniejsza niż niedobór.
Ponad trzykrotność minimum i środek naszej kociej strefy optymalnej 13–40% s.m. Ciekawe jest źródło: dodany olej z łososia to zaledwie 0,3%, więc pozostałe niemal sześć punktów tłuszczu z etykiety pochodzi z samego surowca. Mięso królika należy do chudych, co znaczy, że tłuszcz wnoszą tu głównie tuszki i wątroba. Dla kociaka wysoki tłuszcz jest na miejscu, bo daje 56% energii karmy i pozwala zmieścić dzienną dawkę kalorii w objętości, którą mały żołądek pomieści. To samo 28,6% s.m. u kota dorosłego po sterylizacji byłoby już powodem do liczenia porcji co do grama.
Wartość wyliczona z różnicy, a nie zmierzona, i przy takim składzie nie ma się czemu dziwić: lista surowców nie zawiera zbóż, ziemniaków, strączków ani warzyw. Te 4,8% s.m. to w praktyce glikogen tkankowy, śladowe cukry z bulionu i zaokrąglenia analityki. Kot ma niską aktywność amylazy trzustkowej i nie ma glukokinazy wątrobowej, a u kociaka zdolność trawienia skrobi dopiero się kształtuje, więc receptura, w której skrobi po prostu nie ma, omija problem w całości. Nasza strefa optymalna dla kota kończy się na 20% s.m., a więc jest tu czterokrotny zapas.
Najsłabszy punkt profilu i parametr, który wymaga wyjaśnienia bardziej niż jakikolwiek inny. Etykietowe 1,5% w karmie mokrej wygląda niewinnie, ale przy 79% wilgotności zamienia się w 7,1% suchej masy, czyli dokładnie tam, gdzie zaczyna się nasza czerwona strefa. Zwykle takie liczby biorą się z celulozy, pulpy buraczanej albo łuski – tutaj w składzie nie ma ani jednego surowca roślinnego, więc jedynym możliwym źródłem są trudno strawne frakcje tkanki zwierzęcej, najpewniej chrząstki i tkanka łączna z pozycji „tuszki królicze 15%”. Producent nie komentuje tej wartości ani jednym zdaniem. Dla kociaka konsekwencja jest podwójna: włókno rozcieńcza gęstość odżywczą porcji i obniża strawność liczoną naszym wzorem do 81,0%.
Półtora punktu pod górną granicą strefy optymalnej, więc mieści się, choć bez wielkiego zapasu. Skład tłumaczy wysokość tej liczby: wapń 1,19% s.m., fosfor 1,00% s.m., kości z tuszek i premiks opisany jako „substancje mineralne”. U rosnącego zwierzęcia niski popiół byłby zresztą kłopotem większym niż wysoki, bo kocię buduje szkielet i potrzebuje wapnia z fosforem w podaży dwuipółkrotnie wyższej niż kot dorosły. Granica 11% s.m. istnieje po to, by wychwycić receptury zbudowane głównie na mączkach kostnych, a to nie jest ten przypadek.
Minerały
Wapń i fosfor są zadeklarowane wprost, a przy karmie wzrostowej to nie jest szczegół, tylko warunek oceny: kocię buduje szkielet i normy ma ustawione inaczej niż kot dorosły. FEDIAF podaje dla wzrostu wapń minimum 1,00 g i fosfor minimum 0,84 g na 100 g suchej masy, a stosunek Ca : P ogranicza do maksimum 1,5 : 1, czyli ostrzej niż u zwierzęcia dorosłego, gdzie granicą jest 2 : 1.
O 19% powyżej progu wzrostowego, przy naszej górnej granicy strefy optymalnej na 1,8% s.m. Zapas jest umiarkowany i to jest dobra wiadomość: karma wzrostowa ma pokryć potrzebę, a nie zasypać rosnący szkielet wapniem. Źródło można wskazać ze składu tylko pośrednio, bo premiks opisano zbiorczo jako „substancje mineralne”, a jedyną frakcją zawierającą kości są tuszki 15%. Dla porównania: kot dorosły ma minimum 0,40 g na 100 g s.m., czyli dwuipółkrotnie niższe – ta różnica pokazuje, dlaczego karmy bytowej nie podaje się kociakowi jako podstawowej.
O 19% powyżej progu wzrostowego i wewnątrz naszej strefy optymalnej, która u kota kończy się na 1,2% s.m. Rytm jest ten sam co przy wapniu, bo oba pierwiastki pochodzą z tego samego surowca i rosną razem. U kociaka wysoki fosfor nie budzi obaw, które ma się przy kocie starszym: zdrowe nerki młodego zwierzęcia wydalają nadmiar bez wysiłku, a parametr zaczyna ważyć po dziesiątym roku życia albo wcześniej, jeśli pojawi się choroba nerek. Karma wzrostowa z założenia fosforu nie ogranicza i nie powinna tego robić.
Mieści się między dolną a górną granicą wzrostową z zapasem 0,31 punktu do maksimum. To parametr, który przy karmie dla kociąt sprawdzamy najuważniej, bo zaburzona proporcja w okresie budowy szkieletu prowadzi do wad mineralizacji kości, a błąd popełniony w pierwszym półroczu życia zostaje na zawsze. Skala pod kartą pokazuje zakres dla zwierzęcia dorosłego, więc jej żółte pole między 1,8 a 2 : 1 kociaka nie dotyczy – dla niego granicą jest 1,5 : 1, a ta karma leży wyraźnie pod nią.
Tauryna – rachunek, który robimy przy każdej kociej karmie. Kot nie syntetyzuje jej w ilości pokrywającej straty z żółcią, a niedobór kończy się degeneracją siatkówki i kardiomiopatią rozstrzeniową. Przy wzroście FEDIAF podaje minimum dla karmy mokrej jako 0,25 g na 100 g suchej masy. Przy wilgotności 79% kilogram tej karmy zawiera 210 g suchej masy, więc próg wynosi 525 mg tauryny na kilogram produktu. Deklarowane 700 mg/kg to 0,33 g na 100 g suchej masy, czyli o jedną trzecią powyżej minimum wzrostowego. Do tego dochodzi tauryna z surowca, której nikt nie liczy do deklaracji: mięso królika i wątroba zawierają ją naturalnie, a wątroba należy do narządów o wysokiej zawartości. Zapas jest realny, choć nie tak szeroki, jak bywa w recepturach, gdzie do premiksu wpisuje się ponad 1000 mg/kg.
Energia i strawność
Etykieta nie zawiera wartości energetycznej w żadnej postaci – ani kcal na 100 g, ani kcal na saszetkę. Dla karmy adresowanej do kociąt to brak, który utrudnia najprostszą czynność, jaką opiekun ma do wykonania: policzenie, ile saszetek dziennie zwierzę ma zjeść. Liczymy więc energię własnym rachunkiem, wzorami National Research Council (NRC 2006): energia brutto 126,5 kcal/100 g, strawność energii 81,0%, odjęte 1,04 kcal na każdy gram białka. Wynik to 91,5 kcal na 100 g, czyli 915 kcal/kg i 78 kcal w saszetce 85 g. W tabeli porcji i w kalkulatorze stoi ta właśnie liczba, wyraźnie oznaczona jako wyliczona przez nas.
Środek typowego zakresu dla saszetki i wartość, która przy karmie wzrostowej wypada raczej skromnie – rosnące zwierzę potrzebuje na kilogram masy ciała wielokrotnie więcej energii niż dorosłe, a im gęstsza karma, tym mniejszą objętość musi zjeść. Dwie liczby ciągną tę wartość w dół: wilgotność 79%, czyli górna połowa typowego zakresu 75–82% dla saszetek, oraz włókno 7,1% s.m., które obniża strawność energii w naszym rachunku. Nie jest to karma o gęstości energetycznej musów wzrostowych, ale mieści się w zakresie, w jakim kocię jest w stanie zjeść dzienną dawkę bez przepełniania żołądka.
Dwa punkty pod progiem 83% i drugi parametr, który wypadł poza zielenią. Przyczyna jest jedna i wynika wprost z konstrukcji wzoru: równanie widzi wyłącznie włókno surowe i odejmuje 1,43 punktu za każdy jego punkt w suchej masie, więc 7,1% s.m. odbiera tej karmie ponad dziesięć punktów strawności. Sam surowiec – mięso królika, wątroba i bulion – należy do najlepiej przyswajalnych, jakie w karmie mokrej występują, więc rzeczywiste wykorzystanie jest niemal na pewno wyższe niż 81,0%. Nie zmienia to jednak faktu, że wysokie włókno w recepturze bez surowców roślinnych pozostaje niewyjaśnione, a wzór nie ma powodu robić dla niej wyjątku.
Rozkład 40 / 56 / 4 przesuwa się w stronę tłuszczu wobec diety, którą koty składały sobie same w badaniach preferencji (52 / 36 / 12): białka mniej o dwanaście punktów, tłuszczu więcej o dwadzieścia, węglowodanów praktycznie nie ma. Dla rosnącego kociaka przewaga tłuszczu jest do obrony, bo to najgęstsze źródło energii, a zwierzę w tym okresie zużywa jej na kilogram masy ciała wielokrotnie więcej niż dorosłe. Warto jednak zobaczyć, skąd bierze się niższy udział białka: nie z ubogiej receptury, tylko z tego, że tłuszcz przy 6% na etykiecie daje ponad dwa razy więcej kalorii z grama niż białko przy 10,5%. Przejście z karmy wzrostowej na bytową robi się stopniowo, przez 7–10 dni, mniej więcej w dwunastym miesiącu życia, a u ras dużych później.
Porcja dzienna
Tu potrzebne jest zastrzeżenie, które przy każdej karmie wzrostowej powtarzamy. Wzór FEDIAF, którego używamy – 75, 85 albo 100 kcal × kg0,67 – opisuje zapotrzebowanie bytowe kota dorosłego. Kocię ma je wyraźnie wyższe, bo poza utrzymaniem organizmu buduje tkanki, a przewaga maleje z każdym miesiącem: największa jest w okolicach trzeciego i czwartego miesiąca życia, a wygasa mniej więcej wtedy, gdy zwierzę kończy rosnąć. Przeliczników wzrostowych nie wymyślamy, więc poniżej podajemy punkt odniesienia, czyli zapotrzebowanie bytowe przy 91,5 kcal na 100 g – a porcję dla rosnącego zwierzęcia ustala się od niego w górę, kontrolując przyrost masy ciała.
Wynik orientacyjny dla zdrowego, dorosłego kota; porcję zawsze koryguj obserwując sylwetkę. Kalkulator liczy wzorem FEDIAF dla kota (kcal × kg0,67) i używa energii policzonej przez nas wzorami NRC 2006: 91,5 kcal/100 g.
| Masa ciała | Zapotrzebowanie bytowe (75 kcal) | Umiarkowana aktywność (85 kcal) | Zwierzę aktywne (100 kcal) |
|---|---|---|---|
| 3 kg | 157 kcal = 171 g | 178 kcal = 194 g | 209 kcal = 228 g |
| 4 kg | 190 kcal = 208 g | 215 kcal = 235 g | 253 kcal = 277 g |
| 5 kg | 221 kcal = 241 g | 250 kcal = 273 g | 294 kcal = 321 g |
| 6 kg | 249 kcal = 272 g | 282 kcal = 309 g | 332 kcal = 363 g |
| 7 kg | 276 kcal = 302 g | 313 kcal = 342 g | 368 kcal = 403 g |
Jak z tego korzystać przy kociaku: kolumna 100 kcal jest dla rosnącego zwierzęcia punktem wyjścia od dołu, a nie górnym ograniczeniem. Saszetka daje 78 kcal, więc kot 3 kg w trybie domowym potrzebowałby dwóch saszetek dziennie, a kocię o tej samej masie ciała zje więcej – w okolicach czwartego miesiąca życia mniej więcej dwukrotność zapotrzebowania bytowego. Sprawdzianem jest waga, nie tabela: kocię ma przybierać co tydzień, a u młodego zwierzęcia żywionego do woli przekarmienie zdarza się rzadko. Porcję dziel na 4–5 posiłków, bo w naturze kot zjadałby kilkanaście drobnych ofiar na dobę. Otwartą saszetkę trzymaj w lodówce nie dłużej niż dobę i podawaj w temperaturze pokojowej – młody kot ocenia jedzenie węchem, a karma prosto z lodówki pachnie słabiej. Świeża woda musi stać obok miski niezależnie od 79% wilgotności karmy.
Dodatki funkcjonalne
Premiks jest oszczędny i to widać od razu: z witamin zadeklarowano wyłącznie D3 230 j.m. i E 20 mg na kilogram, czyli w przeliczeniu na suchą masę 1095 j.m. i 95 mg na kilogram s.m. Witaminy A na liście nie ma, choć rosnące zwierzę ma na retinol wyższe zapotrzebowanie niż dorosłe, a kot nie przekształca beta-karotenu w witaminę A i musi ją dostać w formie gotowej. Wątroba królicza 8% jest jej najbogatszym naturalnym źródłem w tej recepturze i najpewniej pokrywa potrzebę z nadwyżką, ale to nadal wniosek z surowca, a nie liczba z etykiety. Witamin z grupy B, w tym niacyny i tiaminy, których kot także nie syntetyzuje w wystarczającej ilości, również nie zadeklarowano.
Mikroelementy wypadają lepiej: cynk 35 mg, miedź 4 mg, mangan 4 mg i jod 0,5 mg na kilogram, każdy z podaną formą chemiczną – siarczan cynku jednowodny, siarczan miedzi pięciowodny, siarczan manganu jednowodny i jodek wapnia bezwodny. Forma chemiczna to informacja o przyswajalności, więc jej podanie jest decyzją na korzyść czytelnika. Brakuje jednak żelaza i selenu, a przy karmie wzrostowej żelazo ma znaczenie dla tworzenia hemoglobiny u zwierzęcia, które w pierwszych miesiącach życia wielokrotnie zwiększa objętość krwi. Tauryna 700 mg/kg jest zadeklarowana i policzona wyżej. Jedynym dodatkiem tłuszczowym jest olej z łososia 0,3% – to źródło EPA i DHA, kwasów o dobrze udokumentowanym udziale w rozwoju siatkówki i błon neuronów u młodego zwierzęcia. Udział jest jednak niski, a producent nie podaje, ile EPA i DHA znajduje się w gotowej karmie, więc oceniamy sam fakt obecności oleju, nie dawkę.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Witaminy (na kg karmy) | D3 230 j.m., E 20 mg; witaminy A, C i witamin z grupy B nie zadeklarowano |
| Mikroelementy (na kg) | cynk 35 mg, miedź 4 mg, mangan 4 mg, jod 0,5 mg, wszystkie z formami chemicznymi; żelaza i selenu nie zadeklarowano |
| Tauryna | 700 mg/kg = 0,33 g / 100 g s.m., przy minimum wzrostowym FEDIAF 0,25 g (525 mg/kg produktu) |
| Wapń i fosfor | 0,25% i 0,21% na etykiecie, czyli 1,19% i 1,00% s.m., stosunek 1,19 : 1 |
| Omega-3 / omega-6 | niezadeklarowane liczbowo; źródłem jest olej z łososia 0,3% oraz tłuszcz z tuszek i wątroby |
| Błonnik funkcjonalny | brak w składzie; włókno surowe 7,1% s.m. pochodzi z surowca, a nie z dodanego prebiotyku |
| Magnez | niezadeklarowany, mimo popiołu 9,5% s.m. |
| Barwniki, aromaty, konserwanty | brak w deklaracji producenta |
Dla jakiego kota?
- Dobry wybór: kocięta od drugiego miesiąca życia jako karma podstawowa, bo białko 50,0% s.m., wapń 1,19% s.m., fosfor 1,00% s.m., stosunek 1,19 : 1 i tauryna 0,33 g / 100 g s.m. mieszczą się nad minimami i pod maksimum kolumny FEDIAF dla wzrostu; kocięta, u których szuka się źródła reakcji pokarmowej – jedno białko w całej recepturze pozwala prowadzić próbę eliminacyjną bez zgadywania gatunku; kotki ciężarne i karmiące, do których producent adresuje tę karmę wprost, a kolumna „wzrost i reprodukcja” obejmuje oba stany; kocięta pijące mało wody, bo 79% wilgotności to 79 g płynu na każde 100 g posiłku. Więcej receptur dla młodych zwierząt zebrał nasz ranking karm dla kociąt.
- Do rozważenia: kocięta ras dużych, na przykład Maine Coon, które rosną do osiemnastego, a bywa że dwudziestego czwartego miesiąca życia i przez cały ten czas potrzebują receptury wzrostowej – porównaj ranking karm dla Maine Coona; kocięta z tendencją do luźnego stolca, bo włókno 7,1% suchej masy o nieznanym pochodzeniu może działać w obie strony i wymaga obserwacji przez pierwszy tydzień; kocięta bardzo małe i szybko rosnące, dla których 91,5 kcal na 100 g oznacza porcję sporą objętościowo; opiekunowie liczący dawkę co do grama, bo kaloryczności trzeba szukać poza etykietą.
- Raczej nie: kocięta poniżej drugiego miesiąca życia, które potrzebują mleka zastępczego, a nie karmy stałej; koty z potwierdzoną reakcją na ryby, przez olej z łososia 0,3% w składzie; koty dorosłe po sterylizacji, dla których 28,6% tłuszczu w suchej masie i rozkład energii 40 / 56 / 4 są za gęste – sensowniejsze receptury dla nich zebrał ranking karm dla kotów po sterylizacji; koty z rozpoznaną chorobą nerek, bo karma wzrostowa z założenia nie ogranicza fosforu, a tu wynosi on 1,00% s.m. Bezzbożowe receptury dla kota porównasz w zestawieniu, jakim jest ranking karm bezzbożowych dla kota.
Alternatywny wybór
- Recenzja karmy Leonardo Finest Selection Kitten czysty drób – ta sama konstrukcja receptury (jedna frakcja mięsna 70% i bulion 28,6%, bez surowców roślinnych), ale na drobiu i z włóknem, które nie wychodzi poza strefę optymalną.
- Recenzja karmy Dolina Noteci Premium Junior danie z dorsza z sardynką – receptura wzrostowa oparta na rybach, z olejem z łososia 2,6% i wyższą kalorycznością, dla kociaka bez podejrzenia reakcji pokarmowej.
- Recenzja karmy 77 Seven Seven Cleopatra VII kangur z papają – monobiałkowa saszetka dla kota dorosłego, gdy próbę eliminacyjną trzeba kontynuować po skończeniu wzrostu.
Jak liczymy suchą masę, energię, strawność i porcję
Sucha masa: producent podaje wilgotność 79%, więc nie musieliśmy jej zakładać. Wartość w s.m. = deklaracja / 0,21 – dlatego etykietowe 10,5% białka to realnie 50,0% s.m. Węglowodany (NFE): 100 − białko − tłuszcz − włókno − popiół − woda = 1,0% w karmie. Energia metaboliczna: producent nie deklaruje kaloryczności, więc liczymy ją wzorami NRC 2006. Energia brutto (5,7 kcal/g białka, 9,4 kcal/g tłuszczu, 4,1 kcal/g węglowodanów i włókna) daje 126,5 kcal/100 g, a po przemnożeniu przez strawność energii i odjęciu 1,04 kcal na każdy gram białka zostaje 91,5 kcal/100 g. Strawność energii: 91,2 − 1,43 × włókno surowe w s.m. (równanie przyjęte przez NRC 2006). To wartość maksymalna, jakości surowców wzór nie widzi – a tu działa on na niekorzyść karmy, bo karze włókno pochodzące z tkanki zwierzęcej tak samo jak celulozę. Rozkład energii: zmodyfikowane współczynniki Atwatera dla karm (3,5 / 8,5 / 3,5 kcal/g).
Zakresy na skalach: progi są wspólne dla wszystkich kocich recenzji i zbudowane na wartościach dla kota dorosłego z FEDIAF Nutritional Guidelines (wyd. 2019, polskie tłumaczenie), w wydaniu 2024 zebranych w tabeli III-4a. W tekście tej recenzji porównujemy karmę z kolumną „wzrost i reprodukcja” z tej samej tabeli: białko 28,0–30,0 g, tłuszcz 9,0 g, wapń 1,00 g, fosfor 0,84 g i tauryna dla karmy mokrej 0,25 g na 100 g suchej masy, przy stosunku Ca : P od 1 : 1 do 1,5 : 1. Zielone strefy na wykresach to zakresy zalecane w praktyce dietetycznej dla kota bytowego – są naszą interpretacją, nie normą prawną. Porcja: tabela pokazuje zapotrzebowanie kota dorosłego według FEDIAF (75 kcal × kg0,67 po kastracji i przy trybie domowym, 85 przy umiarkowanej aktywności, 100 u zwierzęcia aktywnego). Dla rosnącego kociaka jest to punkt odniesienia od dołu, bo jego zapotrzebowanie jest wyższe i maleje z wiekiem.
Czego nie liczymy: zapotrzebowania energetycznego kociaka w podziale na miesiące życia – zależy ono od wieku i od spodziewanej masy dorosłej. Nie znamy zawartości EPA i DHA w oleju z łososia, magnezu, witaminy A, witaminy C, witamin z grupy B, żelaza ani selenu, bo producent ich nie deklaruje. Nie wiemy też, co dokładnie kryje pozycja „tuszki królicze 15%” ani co wchodzi w skład „substancji mineralnych” – obie odnotowujemy jako nieprecyzyjne, zamiast zgadywać. Udział białka zwierzęcego w białku ogółem podajemy jako szacunek ze składu. Nie badamy karmy laboratoryjnie ani nie testujemy na zwierzętach.
Podsumowanie i ocena
PUPIL Premium Kitten Monoprotein królik to receptura, w której najciekawsza decyzja producenta dotyczy nie tego, co dodał, tylko czego nie dodał: w składzie nie ma innego gatunku wnoszącego białko niż królik i nie ma ani jednego surowca roślinnego. Sześć pozycji na etykiecie, pięć z podanym procentem, a pozycja „królik 70%” rozpisana na mięso 47%, tuszki 15% i wątrobę 8% – tak wygląda skład, który da się realnie ocenić. Profil wzrostowy się zgadza: białko 50,0% suchej masy przy wzrostowym minimum 30 g, wapń 1,19% s.m. i fosfor 1,00% s.m. nad progami 1,00 i 0,84 g, stosunek 1,19 : 1 pod maksimum 1,5 : 1 i tauryna 700 mg/kg z jedną trzecią zapasu nad minimum. Zastrzeżenia są trzy i wszystkie dotyczą tego, czego etykieta nie mówi. Włókno surowe 7,1% suchej masy nie ma w składzie źródła, które by je tłumaczyło, i ściąga strawność teoretyczną do 81,0%. Pozycja „tuszki królicze 15%” pozostaje niezdefiniowana, a to jedna piąta frakcji mięsnej. Kaloryczności producent nie podaje wcale, więc 91,5 kcal na 100 g i 78 kcal w saszetce policzyliśmy sami. Dla kociaka, u którego szuka się alergenu albo planuje próbę eliminacyjną, jest to karma zbudowana dokładnie pod ten cel; opiekunowi, który chce wiedzieć, co je jego zwierzę co do składnika, brakuje na etykiecie dwóch zdań i jednej liczby.
Najczęstsze pytania o karmę PUPIL Premium Kitten Monoprotein królik
Od kiedy i jak długo można podawać kociakowi PUPIL Premium Kitten królik?
Producent adresuje tę saszetkę do kociąt od drugiego do dwunastego miesiąca życia oraz do kotek ciężarnych i karmiących. Dolna granica jest wcześniejsza niż w wielu recepturach wzrostowych, więc karma trafia na okres odsadzania: między czwartym a ósmym tygodniem kocię przechodzi z mleka na pokarm stały i miękka konsystencja saszetki jest wtedy pomocna. Górna granica to moment, w którym zwierzę kończy rosnąć – u kotów ras dużych, takich jak Maine Coon, przesuwa się on do osiemnastego, czasem dwudziestego czwartego miesiąca. Receptury dla młodych zwierząt zebrał nasz ranking karm dla kociąt.
Ile saszetek dziennie potrzebuje kocię?
Przy 91,5 kcal na 100 g saszetka 85 g daje 78 kcal. Kot dorosły o masie 3 kg i domowym trybie życia potrzebuje 171 g dziennie, czyli dwie saszetki, ale kocię o tej samej masie ciała buduje tkanki i zjada zauważalnie więcej – w okolicach czwartego miesiąca życia mniej więcej dwukrotność zapotrzebowania bytowego, z przewagą malejącą w kolejnych miesiącach. Sprawdzianem jest cotygodniowe ważenie: kocię ma stale przybierać. Porcję dziel na 4–5 posiłków, bo żołądek młodego kota mieści jednorazowo niewiele.
Po co kociakowi królik zamiast kurczaka czy wołowiny?
Królik należy do białek, z którymi kot statystycznie rzadko styka się w pierwszym roku życia, a reakcja pokarmowa rozwija się wobec białka już poznanego. Dlatego mięso, którego zwierzę wcześniej nie jadło, jest punktem wyjścia próby eliminacyjnej: podaje się jedno źródło białka przez 6–8 tygodni i obserwuje objawy skórne oraz jelitowe. Ta karma to umożliwia, bo w całej recepturze nie ma innego gatunku poza królikiem, jeśli pominąć olej z łososia 0,3%. Drugi argument jest prostszy: mięso królika należy do chudych, a tłuszcz w tej saszetce, 28,6% suchej masy, pochodzi w dużej części z tuszek i z dodanego oleju, czyli z frakcji, których udział producent podał.
Czy włókno 7,1% suchej masy to problem?
To najsłabszy punkt profilu i jedyny parametr, który wypadł u nas w strefie czerwonej. Etykietowe 1,5% przy wilgotności 79% daje 7,1% suchej masy, a nasza strefa optymalna dla kota kończy się na 5%. Zagadka polega na tym, że w składzie nie ma ani jednego surowca roślinnego – ani celulozy, ani pulpy buraczanej, ani łuski – więc włókno surowe musi pochodzić z trudno strawnych frakcji tkanki zwierzęcej, najpewniej z pozycji „tuszki królicze 15%”. Producent tego nie komentuje. Praktyczny skutek dla kociaka jest umiarkowany: włókno w tej ilości może rozluźnić albo przeciwnie, zagęścić stolec, a przy karmie wzrostowej rozcieńcza gęstość odżywczą porcji. Jeśli stolec pozostaje luźny dłużej niż dwa dni po przejściu na tę karmę, zmniejsz udział saszetki w diecie.
Czy to jest karma monobiałkowa?
Pod względem białka tak: królik jest w recepturze jedynym gatunkiem, który je wnosi, i to w trzech nazwanych frakcjach. Nasze kryterium monobiałkowe jest jednak ostrzejsze i obejmuje cały skład razem z tłuszczem, a tu jest jeszcze olej z łososia 0,3%. Oleje rybne zawierają białko w ilościach śladowych i przy próbie eliminacyjnej rzadko sprawiają problem, ale u kota z potwierdzoną reakcją na ryby ten składnik trzeba mieć na uwadze. Monobiałkowe receptury dla kota dorosłego opisaliśmy między innymi w recenzji karmy 77 Seven Seven Cleopatra VII kangur z papają.

Twoja ocena w gwiazdkach trafia do średniej widocznej przy opiniach i pomaga innym opiekunom wybrać karmę. Napisz, jak pies ją toleruje – sierść, trawienie, apetyt.
dietetyczka zwierzęca, autorka recenzji
Lekarka weterynarii, na co dzień pracująca z psami i kotami w lecznicy. Specjalizuje się w układaniu indywidualnych planów żywieniowych oraz analizie składów karm gotowych – w tym wszystkich karm z naszego rankingu. Wspiera opiekunów także przy alergiach pokarmowych i chorobach przewlekłych.