Strona główna » Recenzje karm dla kota »
Karma dla kociąt PUPIL Premium Kitten Monoprotein cielęcina
Pełnoporcjowa karma mokra dla kociąt od 2. do 12. miesiąca życia oraz dla kotek ciężarnych i karmiących, zbudowana z jednego gatunku: cielęcina 70% i bulion z cielęciny 28,3%. Liczby zestawiamy z kolumną FEDIAF dla wzrostu, nie dla kota dorosłego.
Recenzja: lek. wet. Daria Nowicka, opublikowano 10.09.2026
Skład zweryfikowany na dzień 10.09.2026
Saszetka 85 g dla kociąt od drugiego do dwunastego miesiąca życia, zbudowana wokół jednego gatunku: cielęciny 70%, rozpisanej na mięso 50%, płuca 15% i wątróbkę 5%. Nasz werdykt: receptura wzrostowa z 6 z 8 parametrów w strefie optymalnej, którą porównujemy nie z normą dla kota dorosłego, tylko z kolumną FEDIAF „wzrost i reprodukcja” – białko 50,0% suchej masy przy minimum 30 g, wapń 1,19% s.m. przy minimum 1,00 g, fosfor 1,00% s.m. przy 0,84 g i stosunek wapnia do fosforu 1,19 : 1 pod maksimum 1,5 : 1, które przy budowie szkieletu jest ostrzejsze niż u zwierzęcia dorosłego. Podanie wapnia i fosforu liczbowo na etykiecie karmy mokrej zdarza się rzadko, a bez tych dwóch liczb profilu wzrostowego nie da się sprawdzić. Dwa parametry wypadają gorzej i oba wiążą się z tą samą liczbą: włókno surowe 1,5% to przy wilgotności 79% aż 7,1% suchej masy, przez co strawność teoretyczna schodzi do 81,0%. Kaloryczności producent nie deklaruje, więc 91,5 kcal na 100 g policzyliśmy sami wzorami NRC 2006. Etykietę przeliczamy na suchą masę i na 1000 kcal, tak samo jak wszystkie pozycje w rankingu mokrych karm dla kota.
Profil karmy w pigułce
Deklaracje z saszetki opisują produkt, który w 79% jest wodą, więc zanim cokolwiek porównamy, przeliczamy je na suchą masę (s.m.). Zielona strefa to zakres, który uznajemy za optymalny dla zdrowego kota; żółta oznacza „akceptowalnie”, czerwona – poniżej minimum albo wyraźny nadmiar. Jedna uwaga do czytania tej tablicy: skale są wspólne dla wszystkich kocich karm i zbudowane na progach dla zwierzęcia dorosłego. Rosnące kocię ma normy przesunięte w górę, dlatego przy białku, wapniu i fosforze podajemy niżej także wartości z kolumny „wzrost i reprodukcja”. Kliknij wiersz, żeby przejść do omówienia.
Dwa wiersze wypadają poza zieloną strefę i mają wspólną przyczynę. Włókno surowe 7,1% s.m. przekracza próg 7%, od którego oznaczamy ten parametr na czerwono, a strawność teoretyczna 81,0% siedzi poniżej progu 83% właśnie dlatego, że wzór NRC 2006 odejmuje 1,43 punktu za każdy procent włókna w suchej masie. To jedna liczba z etykiety, która ciągnie w dół dwa pola tablicy – i najsłabszy punkt tej receptury.
Plusy i minusy
- białko 50,0% s.m. (114,8 g / 1000 kcal) – ponad półtorakrotność minimum FEDIAF dla wzrostu, które wynosi 30 g na 100 g suchej masy
- cielęcina 70% rozpisana na trzy frakcje z osobna: mięso 50%, płuca 15% i wątróbka 5% – etykieta nie chowa ich pod zbiorczym „mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego”
- razem z bulionem z cielęciny 28,3% i olejem z łososia 0,3% surowiec zwierzęcy stanowi około 98,6% receptury; poza substancjami mineralnymi nie ma tu żadnego składnika roślinnego
- wapń 1,19% s.m. i fosfor 1,00% s.m. – oba nad minimami FEDIAF dla wzrostu (1,00 i 0,84 g), przy stosunku 1,19 : 1 pod maksimum 1,5 : 1 dla rosnącego kota
- wapń i fosfor podane liczbowo na etykiecie – w karmie mokrej to rzadkość, a bez tych dwóch liczb profilu wzrostowego nie da się sprawdzić
- tauryna 700 mg/kg to 0,33 g / 100 g s.m., czyli o 33% powyżej wzrostowego minimum FEDIAF 0,25 g dla karmy mokrej
- cztery mikroelementy z podanymi formami chemicznymi: cynk 35 mg, miedź 4 mg, mangan 4 mg i jod 0,5 mg na kilogram, wszystkie jako sole o nazwanym składzie
- węglowodany 4,8% s.m. i tłuszcz 28,6% s.m. – bez zbóż, ziemniaków i strączków, przy ponad trzykrotności minimum tłuszczowego FEDIAF wynoszącego 9%
- włókno surowe 1,5% na etykiecie to przy wilgotności 79% aż 7,1% suchej masy – wartość, którą oznaczamy na czerwono, a producent nie podaje jej źródła
- strawność teoretyczna 81,0% zamiast progu 83%, bo wzór NRC 2006 odejmuje 1,43 punktu za każdy procent włókna w suchej masie
- kaloryczności producent nie deklaruje – 91,5 kcal na 100 g i 78 kcal w saszetce 85 g to nasze wyliczenie wzorami NRC 2006, a nie liczba z etykiety
- z witamin zadeklarowano wyłącznie D3 230 j.m. i E 20 mg na kilogram; witaminy A nie ma w wykazie, mimo że w recepturze jest wątróbka 5%
- żelaza i selenu nie ma w deklaracji mikroelementów, a magnezu nie ma w analityce – u kota jest to parametr moczowy, który chętnie byśmy sprawdzili
- płuca 15% jako druga pozycja frakcji mięsnej to podroby o niższej wartości odżywczej niż mięso mięśniowe i wątroba
- olej z łososia 0,3% dokłada do składu drugi gatunek zwierzęcy, więc nazwa „Monoprotein” opisuje ściśle frakcję mięsną, a nie całą recepturę
- zawartości EPA, DHA ani kwasów omega-6 producent nie podaje liczbowo, mimo obecności oleju rybnego
Skład
Pełna lista składników według etykiety producenta (stan na 10.09.2026; źródło: strona produktu u producenta). Kolor etykiety to nasza ocena surowca: zielony – podstawa diety lub składnik o udowodnionym działaniu, żółty – składnik opisany nieprecyzyjnie albo wymagający komentarza, szary – neutralny.
Co nas cieszy: lista ma cztery pozycje i trzy z nich mają podany udział. Cielęcina 70% nie stoi na etykiecie jako jedna liczba, tylko jest rozpisana na trzy frakcje z osobna: mięso 50%, płuca 15% i wątróbkę 5%. To rzadszy sposób deklarowania niż zbiorcze „mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego”, po którym nie da się poznać, ile jest mięśni, a ile podrobów. Bulion z cielęciny 28,3% też ma procent, a nie stoi jak zwykły „rosół” bez liczby – dzięki temu suma surowca zwierzęcego daje się policzyć do końca i wynosi około 98,6%. Wątróbka 5% wnosi witaminę A, miedź i żelazo w formie hemowej, a przy karmie wzrostowej wszystkie trzy liczą się w bilansie. W całym składzie nie ma zboża, ziemniaka, grochu, gumy guar ani karagenu, a spośród dodatków technologicznych producent nie deklaruje żadnego barwnika, aromatu ani konserwantu.
Co budzi pytania: płuca 15% są drugą pozycją frakcji mięsnej i to podroby o wyraźnie niższej wartości odżywczej niż mięso mięśniowe czy wątroba – dużo w nich tkanki łącznej, mało aminokwasów o wysokiej dostępności. Przy 50% mięsa całość i tak wypada dobrze, ale to płuca odpowiadają za część tego, co widać dalej w analityce. Druga sprawa: etykieta deklaruje włókno surowe 1,5%, nie podając ani jednego surowca, z którego mogłoby ono pochodzić. Poza substancjami mineralnymi w składzie nie ma nic roślinnego, więc jedyne wytłumaczenie, jakie potrafimy zaproponować, to tkanki łączne i płuca – i uczciwie zaznaczamy, że jest to nasze przypuszczenie, a nie informacja od producenta. Trzecia: olej z łososia 0,3% jest jedynym dodanym tłuszczem i jednocześnie jedynym surowcem spoza cielęciny, przez co nazwa „Monoprotein” opisuje ściśle frakcję mięsną, a nie całą recepturę.
Zawartość mięsna
Surowce zwierzęce z podanym udziałem to 98,6% receptury: cielęcina 70%, bulion z cielęciny 28,3% i olej z łososia 0,3%. Na wszystko pozostałe, czyli na substancje mineralne, zostaje mniej więcej 1,4%.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Łączna zawartość składników zwierzęcych | ok. 98,6% – cielęcina 70%, bulion z cielęciny 28,3%, olej z łososia 0,3% |
| Udział mięsa mięśniowego | 50% receptury; pozostałe frakcje cielęce to płuca 15% i wątróbka 5% |
| Struktura frakcji mięsnej | mięso 50% : podroby 20%, każda pozycja nazwana i z procentem |
| Liczba gatunków zwierzęcych | 2 – cielę we frakcji mięsnej i w bulionie, łosoś wyłącznie w oleju 0,3% |
| Mączki mięsne | brak; nie ma też hydrolizatów ani białek roślinnych |
| Szacowany udział białka zwierzęcego w białku ogółem | ok. 100% – w składzie nie ma żadnego roślinnego źródła białka |
Jak to czytać: przy karmie mokrej procenty ze składu odnoszą się do gotowego produktu, więc nie ma tu korekty o odparowaną wodę, którą trzeba robić przy granulacie. Bulion z cielęciny 28,3% jest przy tym pozycją dwuznaczną – to głównie woda z rozpuszczonym białkiem i tłuszczem, więc wlicza się do sumy surowca zwierzęcego, ale nie wnosi jej proporcjonalnie do masy. Realny wkład odżywczy niesie tu cielęcina 70%, a wewnątrz niej mięso 50%. Proporcja mięso : podroby wynosi 50 : 20, czyli po stronie mięśni jest dwa i pół raza więcej niż po stronie narządów. Dla rosnącego kociaka układ ten jest dobry: mięso daje aminokwasy o wysokiej dostępności, wątróbka 5% dokłada witaminę A i miedź, a płuca 15% są frakcją najsłabszą i to one najbardziej ciążą w rachunku strawności.
Makroskładniki w suchej masie
Producent deklaruje wilgotność 79%, więc przeliczenie opiera się na jego liczbie, a nie na naszym założeniu. W kilogramie karmy zostaje 210 g suchej masy, przez co każda wartość z etykiety mnoży się prawie pięciokrotnie. Węglowodany wyliczyliśmy jako resztę (NFE), bo etykieta ich nie podaje. Każdy parametr zestawiamy z zakresem, który uznajemy za optymalny dla zdrowego kota, i – to różnica wobec recenzji karm bytowych – z minimami FEDIAF dla wzrostu.
Ponad półtorakrotność minimum wzrostowego z FEDIAF Nutritional Guidelines (wyd. 2019, polskie tłumaczenie), które dla kociąt wynosi 28,0 g na 100 g suchej masy przy wczesnym etapie wzrostu i 30,0 g przy późniejszym. Etykietowe 10,5% wygląda skromnie, ale przy 79% wody przekłada się na 50,0% s.m. – i to jest liczba, którą się porównuje. Skąd ona się bierze, widać w składzie: całe białko pochodzi z cielęciny, bo w recepturze nie ma glutenu kukurydzianego, koncentratu grochu ani żadnego innego roślinnego nośnika azotu. Praktyczny skutek: kocię, które zje porcję pokrywającą zapotrzebowanie energetyczne, pokrywa zapotrzebowanie białkowe z zapasem.
Ponad trzykrotność minimum i środek naszej kociej strefy optymalnej 13–40% s.m. U kociaka tłuszcz pełni trzy role naraz: jest najgęstszym źródłem energii, nośnikiem witamin A, D i E oraz materiałem błon komórkowych w szybko rosnących tkankach. Tutaj pochodzi niemal w całości z samej cielęciny – dodany jest wyłącznie olej z łososia 0,3%. Tłuszcz odpowiada za 56% energii tej karmy, czyli więcej niż białko.
Cztery razy poniżej górnej granicy naszej zielonej strefy, która u kota kończy się na 20% s.m. W składzie nie ma zbóż, ziemniaków ani strączków, więc te 4,8% to reszta rachunku, a nie skrobia z konkretnego surowca – składają się na nią glikogen tkankowy i drobne pozostałości. Kot ma niską aktywność amylazy trzustkowej i nie ma glukokinazy wątrobowej, a u kociaka zdolność trawienia skrobi dopiero się kształtuje, więc receptura bez roślinnego wypełniacza omija ten problem w całości.
Najsłabszy parametr tej karmy i wartość, którą oznaczamy na czerwono. Etykietowe 1,5% w karmie mokrej brzmi niegroźnie, ale przy 79% wody mnoży się do 7,1% suchej masy, czyli ponad wartość, jaką znajdziemy w niejednej suchej karmie. Problem nie kończy się na samej liczbie: producent nie podaje, skąd to włókno pochodzi. W składzie nie ma ani jednego surowca roślinnego poza substancjami mineralnymi, więc pozostaje przypuszczać, że źródłem są tkanki łączne i płuca 15% – a przypuszczenie to nie deklaracja. Skutki są dwa. Włókno rozcieńcza gęstość odżywczą porcji, co u zwierzęcia z małym żołądkiem nie jest obojętne, i obniża naszą strawność teoretyczną, bo wzór NRC 2006 karze każdy jego punkt. U kociaka z luźnym stolcem może działać na korzyść, u jedzącego mało – przeciwnie.
Półtora punktu pod górną granicą zielonej strefy. Frakcję mineralną budują tu wapń 1,19% s.m., fosfor 1,00% s.m. i to, co wnoszą substancje mineralne z premiksu; kośćca w składzie nie ma, bo cielęcina wchodzi jako mięso i podroby, a nie jako całe tuszki. Przy karmie wzrostowej popiół zbyt niski byłby problemem większym niż zbyt wysoki – kocię buduje szkielet i potrzebuje wapnia z fosforem w podaży wyraźnie wyższej niż kot dorosły.
Minerały
Wapń i fosfor są zadeklarowane liczbowo, a przy karmie wzrostowej to nie jest szczegół, tylko warunek oceny: kocię buduje szkielet i normy ma ustawione inaczej niż kot dorosły. FEDIAF podaje dla wzrostu wapń minimum 1,00 g i fosfor minimum 0,84 g na 100 g suchej masy, a stosunek Ca : P ogranicza do maksimum 1,5 : 1, czyli ostrzej niż u dorosłego zwierzęcia, gdzie granicą jest 2 : 1. Etykiety karm mokrych podają te dwie wartości rzadko i bez nich cała ta sekcja kończyłaby się słowem „nie wiadomo”.
O 19% powyżej progu wzrostowego i wewnątrz naszej strefy optymalnej, która kończy się na 1,8% s.m. Zapas jest umiarkowany, ale wystarczający, i taki układ ma swoją zaletę: nadmiar wapnia u rosnącego kota upośledza wchłanianie cynku i miedzi, więc wartość leżąca tuż nad minimum jest bezpieczniejsza niż podwojona. Źródłem są substancje mineralne z premiksu, bo w składzie nie ma kośćca. Dla porównania kot dorosły ma minimum 0,40 g, czyli trzykrotnie mniej – to pokazuje, jak bardzo receptura wzrostowa musi się różnić od bytowej.
O 19% powyżej progu wzrostowego i pod górną granicą naszej strefy optymalnej, która u kota wypada na 1,2% s.m. Fosfor w tej recepturze pochodzi z dwóch stron: z mięsa i podrobów cielęcych oraz z premiksu mineralnego, który musiał go dołożyć, żeby domknąć proporcję do wapnia. U kociaka wysoki fosfor nie budzi obaw, jakie ma się u kota starszego – zdrowe nerki młodego zwierzęcia radzą sobie z jego wydalaniem, a parametr ten zaczyna ważyć po dziesiątym roku życia. Kot z rozpoznaną chorobą nerek to zupełnie inna rozmowa i karma wzrostowa nie jest dla niego.
Mieści się pod ostrzejszym, wzrostowym maksimum z zapasem 0,31 punktu, a od dolnej granicy 1 : 1 dzieli go 0,19 punktu. To ten parametr, który przy karmie dla kociąt sprawdzamy najuważniej: zaburzona proporcja w okresie budowy szkieletu prowadzi do wtórnej nadczynności przytarczyc i zaburzeń mineralizacji kości, a błąd popełniony przez pierwsze pół roku życia zostaje na całe życie. Skala pod kartą pokazuje zakres dla zwierzęcia dorosłego, więc jej żółte pole między 1,8 a 2 : 1 kociaka już nie dotyczy – dla niego granicą jest 1,5 : 1.
Tauryna – rachunek, który robimy przy każdej kociej karmie. Kot nie syntetyzuje jej w ilości pokrywającej straty z żółcią, a niedobór kończy się degeneracją siatkówki i kardiomiopatią rozstrzeniową. Przy wzroście FEDIAF podaje minimum dla karmy mokrej jako 0,25 g na 100 g suchej masy. Przy wilgotności 79% kilogram karmy zawiera 210 g suchej masy, więc próg wynosi 525 mg tauryny na kilogram produktu. Deklarowane 700 mg/kg to 0,33 g na 100 g suchej masy, czyli o 33% powyżej minimum wzrostowego. Zapas jest, ale nie jest szeroki – przy karmie bytowej byłby wygodniejszy, bo tam próg wynosi 0,20 g. Do liczby z etykiety dochodzi tauryna z surowca: cielęcina i wątróbka same w sobie ją niosą, choć obróbka termiczna część rozpuszcza do wywaru, a wywar w tej recepturze wraca jako bulion.
Czego w tej sekcji nie policzymy: magnezu producent nie deklaruje. FEDIAF podaje dla kota minimum 0,04–0,05 g na 100 g s.m., a u zwierzęcia z nawracającymi kryształami struwitowymi jest to liczba, którą chce się znać. Nie ma też potasu, sodu ani chloru, więc pełnego bilansu elektrolitowego z tej etykiety nie da się odtworzyć.
Energia i strawność
Producent nie deklaruje kaloryczności – na karcie produktu nie ma ani kcal na 100 g, ani kcal na saszetkę. Liczymy ją więc własnym rachunkiem, wzorami National Research Council (NRC 2006): energia brutto 126,5 kcal/100 g, strawność energii 81,0%, odjęte 1,04 kcal na każdy gram białka. Wynik to 91,5 kcal na 100 g, czyli 915 kcal/kg i 78 kcal w saszetce 85 g. W tabeli porcji i w kalkulatorze stoi ta właśnie liczba, wyraźnie oznaczona jako wyliczona przez nas.
Dolna połowa typowego zakresu dla saszetki. Dla kociaka jest to parametr, który przekłada się wprost na objętość miski: przy 78 kcal w saszetce zwierzę o masie 1,5 kg potrzebuje mniej więcej dwóch i pół opakowania dziennie, żeby pokryć zapotrzebowanie rosnącego organizmu. Karma o gęstości 120 kcal/100 g załatwiłaby to samo w mniejszej porcji. Kocię ma mały żołądek i je często, więc niższa gęstość energetyczna oznacza po prostu więcej posiłków, a nie automatycznie niedobór – pod warunkiem że opiekun pilnuje przyrostu masy ciała.
Dwa punkty pod progiem 83% i drugi parametr, który wypadł z zielonej strefy. Przyczyna jest jedna: wzór widzi wyłącznie włókno i odejmuje 1,43 punktu za każdy jego procent w suchej masie, a tutaj włókna jest 7,1% s.m. Trzeba przy tym powiedzieć, czego ten rachunek nie widzi. Nie zna jakości surowca, a cielęcina z wątróbką należą do najlepiej strawnych materiałów, jakie w karmie mokrej występują. Nie odróżnia też błonnika funkcjonalnego, dodanego celowo, od włókna wynikającego z tkanek łącznych – a tu mamy prawdopodobnie ten drugi przypadek, przez co realna strawność bywa wyższa niż teoretyczna. Liczba pozostaje jednak taka, jaka jest, i nie mamy jej czym poprawić, bo producent nie mówi, skąd włókno pochodzi.
Rozkład 40 / 56 / 4 różni się od diety, którą koty składały sobie same w badaniach preferencji (52 / 36 / 12): białka mniej o dwanaście punktów, tłuszczu więcej o dwadzieścia, węglowodanów trzykrotnie mniej. Przesunięcie w stronę tłuszczu przy karmie wzrostowej ma uzasadnienie, bo rosnące zwierzę potrzebuje energii na kilogram masy ciała wielokrotnie więcej niż dorosłe, a tłuszcz jest jej najgęstszym nośnikiem. Białko na poziomie 40% energii nadal daje 114,8 g na 1000 kcal, czyli ilość, przy której o niedobór aminokwasów trudno. Przejście z karmy dla kociąt na bytową robi się stopniowo, przez 7–10 dni, mniej więcej w dwunastym miesiącu życia, a u ras dużych później.
Porcja dzienna
Tu potrzebne jest zastrzeżenie, które przy karmie wzrostowej powtarzamy zawsze. Wzór FEDIAF, którego używamy – 75, 85 albo 100 kcal × kg0,67 – opisuje zapotrzebowanie bytowe kota dorosłego. Kocię ma je wyraźnie wyższe, bo poza utrzymaniem organizmu buduje tkanki, a przewaga ta maleje z każdym miesiącem: największa jest w okolicach trzeciego i czwartego miesiąca życia, a wygasa mniej więcej wtedy, gdy zwierzę kończy rosnąć. Poniżej podajemy punkt odniesienia, czyli zapotrzebowanie bytowe przy 91,5 kcal na 100 g – porcję dla rosnącego zwierzęcia ustala się od niego w górę, kontrolując przyrost masy ciała.
Wynik orientacyjny dla zdrowego, dorosłego kota; porcję zawsze koryguj obserwując sylwetkę. Kalkulator liczy wzorem FEDIAF dla kota (kcal × kg0,67) i używa energii policzonej przez nas wzorami NRC 2006: 91,5 kcal/100 g.
| Masa ciała | Zapotrzebowanie bytowe (75 kcal) | Umiarkowana aktywność (85 kcal) | Zwierzę aktywne (100 kcal) |
|---|---|---|---|
| 3 kg | 157 kcal = 171 g | 178 kcal = 194 g | 209 kcal = 228 g |
| 4 kg | 190 kcal = 208 g | 215 kcal = 235 g | 253 kcal = 277 g |
| 5 kg | 221 kcal = 241 g | 250 kcal = 273 g | 294 kcal = 321 g |
| 6 kg | 249 kcal = 272 g | 282 kcal = 309 g | 332 kcal = 363 g |
| 7 kg | 276 kcal = 302 g | 313 kcal = 342 g | 368 kcal = 403 g |
Jak z tego korzystać przy kociaku: tabela zaczyna się od 3 kg, a kocię w połowie okresu wzrostu waży mniej, więc rachunek trzeba zrobić od dołu. Zwierzę o masie 1,5 kg ma zapotrzebowanie bytowe rzędu 98 kcal, a w okolicach czwartego miesiąca życia zjada mniej więcej dwukrotność tej wartości – to daje około 200 kcal, czyli dwie i pół saszetki dziennie przy 78 kcal na opakowanie. Kolumna 100 kcal jest dla rosnącego zwierzęcia dolnym punktem wyjścia, a nie górnym ograniczeniem. Porcję dziel na 4–5 posiłków, bo kocię ma mały żołądek i w naturze zjadałoby kilkanaście drobnych ofiar na dobę. Otwartą saszetkę trzymaj w lodówce nie dłużej niż dobę i zawsze podawaj w temperaturze pokojowej: młody kot ocenia jedzenie węchem, a karma prosto z lodówki pachnie wyraźnie słabiej. Świeża woda musi stać obok miski niezależnie od tego, że karma zawiera 79% wilgotności.
Dodatki funkcjonalne
Premiks jest krótki i ma dwie części o różnej jakości. Mikroelementy wypadają dobrze: cynk 35 mg, miedź 4 mg, mangan 4 mg i jod 0,5 mg na kilogram, każdy z podaną formą chemiczną – jednowodny siarczan cynku, pięciowodny siarczan miedzi, jednowodny siarczan manganu i bezwodny jodek wapnia. Podanie formy, a nie samego pierwiastka, pozwala ocenić przyswajalność i etykiety karm mokrych robią to rzadziej niż etykiety karm suchych. Brakuje jednak dwóch pozycji, które w kompletnym premiksie stoją zwykle obok tych czterech: żelaza i selenu producent nie deklaruje. Żelazo hemowe z wątróbki 5% jest w karmie na pewno, ale to wniosek ze składu, nie liczba z etykiety.
Gorzej wygląda część witaminowa. Zadeklarowano tylko witaminę D3 230 j.m. i witaminę E 20 mg na kilogram. Nie ma witaminy A, choć w recepturze jest wątróbka 5%, czyli najbogatsze naturalne źródło retinolu w całej tuszy – kot, w odróżnieniu od psa, nie przekształca beta-karotenu w witaminę A i musi ją dostać w gotowej postaci. Wątróbka niemal na pewno pokrywa tę potrzebę, ale bez deklaracji nie da się tego policzyć, a przy karmie wzrostowej, gdzie zapotrzebowanie na retinol jest podwyższone, chcielibyśmy zobaczyć liczbę. Nie ma też witaminy C ani żadnej z grupy B; witamina C nie jest u kota niezbędna, bo syntetyzuje ją sam, natomiast witaminy z grupy B są rozpuszczalne w wodzie i tracone przy obróbce termicznej, więc ich brak w wykazie odnotowujemy. Ostatnia pozycja premiksu to tauryna 700 mg/kg, omówiona wyżej w sekcji o minerałach.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Witaminy (na kg karmy) | D3 230 j.m., E 20 mg; witaminy A, C i witamin z grupy B nie zadeklarowano |
| Mikroelementy (na kg) | cynk 35 mg (siarczan jednowodny), miedź 4 mg (siarczan pięciowodny), mangan 4 mg (siarczan jednowodny), jod 0,5 mg (jodek wapnia bezwodny); żelaza i selenu nie zadeklarowano |
| Tauryna | 700 mg/kg = 0,33 g / 100 g s.m., przy minimum wzrostowym FEDIAF 0,25 g (525 mg/kg produktu) |
| Wapń i fosfor | 0,25% i 0,21% na etykiecie, czyli 1,19% i 1,00% s.m., stosunek 1,19 : 1 |
| Magnez | niezadeklarowany; FEDIAF podaje dla kota minimum 0,04–0,05 g / 100 g s.m. |
| Omega-3 / omega-6 | niezadeklarowane liczbowo; źródłem jest olej z łososia 0,3% i tłuszcz cielęcy |
| Błonnik funkcjonalny | brak w składzie; włókno 7,1% s.m. pochodzi z surowca, a producent nie podaje z którego |
| Barwniki, aromaty, konserwanty | brak w deklaracji producenta |
Dla jakiego kota?
- Dobry wybór: kocięta od drugiego miesiąca życia jako karma podstawowa – białko 50,0% s.m., wapń 1,19% s.m., fosfor 1,00% s.m. i stosunek 1,19 : 1 mieszczą się nad minimami i pod maksimum kolumny FEDIAF dla wzrostu; kocięta, u których opiekun chce ograniczyć liczbę źródeł białka, bo cała frakcja mięsna to jeden gatunek; kotki ciężarne i karmiące, do których producent kieruje tę recepturę wprost; kocięta pijące mało wody, bo 79% wilgotności to 79 g płynu na każde 100 g posiłku; kocięta z tendencją do luźnego stolca, którym włókno 7,1% s.m. może pomóc uformować masę kałową. Inne receptury dla młodych zwierząt zebrał nasz ranking karm dla kociąt.
- Do rozważenia: kocięta ras dużych, w tym Maine Coon, które rosną do osiemnastego, czasem dwudziestego czwartego miesiąca i przez cały ten czas potrzebują receptury wzrostowej – dla nich zobacz ranking karm dla Maine Coona; kocięta jedzące niechętnie i przybierające wolno, bo 91,5 kcal na 100 g plasuje tę karmę w dolnej połowie typowego zakresu dla saszetek i porcja wychodzi obszerna; kocięta na diecie eliminacyjnej prowadzonej z lekarzem weterynarii, gdzie olej z łososia 0,3% trzeba świadomie zaakceptować albo odrzucić; opiekunowie, którzy chcą odmierzać energię co do grama, bo kaloryczności na etykiecie po prostu nie ma.
- Raczej nie: koty dorosłe po sterylizacji i zwierzęta z nadwagą, dla których karma o profilu wzrostowym jest za gęsta białkowo i mineralnie – sensowniejsze receptury zbiera ranking karm dla kotów po sterylizacji; koty starsze i z rozpoznaną chorobą nerek, bo karma wzrostowa z założenia nie ogranicza fosforu, a tu wynosi on 1,00% s.m.; kocięta poniżej drugiego miesiąca życia, które potrzebują mleka zastępczego, a nie mięsa w saszetce; koty z udokumentowaną reakcją na wołowinę i cielęcinę, bo białka tych dwóch gatunków krzyżowo reagują ze sobą. Bezzbożowe receptury dla kota porównasz w zestawieniu, jakim jest ranking karm bezzbożowych dla kota.
Alternatywny wybór
- Recenzja karmy Dolina Noteci Premium Junior dorsz z sardynką – także saszetka wzrostowa 85 g, ale zbudowana na rybach i z pięcioma gatunkami zwierzęcymi zamiast jednego, za to z niższym włóknem.
- Recenzja karmy Leonardo Finest Selection Kitten drób – receptura dla kociąt na drobiu, do porównania, gdy kocię źle reaguje na wołowinę i cielęcinę.
- Recenzja karmy Wiejska Zagroda wołowina z cielęciną – ta sama grupa mięs w wersji dla kota dorosłego, na czas po dwunastym miesiącu życia.
Jak liczymy suchą masę, energię, strawność i porcję
Sucha masa: producent podaje wilgotność 79%, więc nie musieliśmy jej zakładać. Wartość w s.m. = deklaracja / 0,21 – dlatego etykietowe 10,5% białka to realnie 50,0% s.m. Węglowodany (NFE): 100 − białko − tłuszcz − włókno − popiół − woda = 1,0% w karmie, czyli 4,8% s.m. Energia metaboliczna: producent jej nie deklaruje, więc liczymy wzorami NRC 2006. Energia brutto (5,7 kcal/g białka, 9,4 kcal/g tłuszczu, 4,1 kcal/g węglowodanów i włókna) daje 126,5 kcal/100 g, a po przemnożeniu przez strawność energii i odjęciu 1,04 kcal na każdy gram białka zostaje 91,5 kcal/100 g. Strawność energii: 91,2 − 1,43 × włókno surowe w s.m. (równanie przyjęte przez NRC 2006). To wartość maksymalna – jakości surowców wzór nie widzi. Rozkład energii: zmodyfikowane współczynniki Atwatera dla karm (3,5 / 8,5 / 3,5 kcal/g).
Zakresy na skalach: progi na skalach są wspólne dla wszystkich kocich recenzji i zbudowane na wartościach dla kota dorosłego z FEDIAF Nutritional Guidelines (wyd. 2019, polskie tłumaczenie), w wydaniu 2024 zebranych w tabeli III-4a. W tekście tej recenzji porównujemy karmę z kolumną „wzrost i reprodukcja” z tej samej tabeli: białko 28,0–30,0 g, tłuszcz 9,0 g, wapń 1,00 g, fosfor 0,84 g i tauryna dla karmy mokrej 0,25 g na 100 g suchej masy, przy stosunku Ca : P od 1 : 1 do 1,5 : 1. Zielone strefy na wykresach to zakresy zalecane w praktyce dietetycznej dla kota bytowego – są naszą interpretacją, nie normą prawną. Porcja: tabela pokazuje zapotrzebowanie kota dorosłego według FEDIAF (75 kcal × kg0,67 po kastracji i przy trybie domowym, 85 przy umiarkowanej aktywności, 100 u zwierzęcia aktywnego). Dla rosnącego kociaka jest to punkt odniesienia od dołu, bo jego zapotrzebowanie jest wyższe i maleje z wiekiem.
Czego nie liczymy: zapotrzebowania energetycznego kociaka w podziale na miesiące życia – zależy ono od wieku i od spodziewanej masy dorosłej. Nie znamy źródła włókna surowego, zawartości EPA i DHA w oleju z łososia, magnezu, sodu, potasu, witaminy A, witaminy C, witamin z grupy B, żelaza ani selenu; wszystkie te pozycje są poza deklaracją producenta i żadnej z nich nie szacujemy. Udział białka zwierzęcego w białku ogółem podajemy jako wniosek ze składu, w którym nie ma roślinnych nośników azotu. Nie badamy karmy laboratoryjnie ani nie testujemy na zwierzętach.
Podsumowanie i ocena
PUPIL Premium Kitten Monoprotein cielęcina robi dwie rzeczy, których od karmy wzrostowej się oczekuje, i robi je w sposób dający się sprawdzić. Pierwsza to skład: cielęcina 70% rozpisana na mięso 50%, płuca 15% i wątróbkę 5%, bulion z cielęciny 28,3% i olej z łososia 0,3% – razem około 98,6% surowca zwierzęcego, bez zbóż, ziemniaków, strączków i bez roślinnego nośnika białka. Druga to profil mineralny: wapń 1,19% s.m. i fosfor 1,00% s.m. leżą nad wzrostowymi minimami 1,00 i 0,84 g, stosunek 1,19 : 1 mieści się pod ostrzejszym maksimum 1,5 : 1, a białko 50,0% s.m. i tauryna 700 mg/kg dokładają zapasu odpowiednio nad 30 g i nad 525 mg/kg. Zastrzeżenia są trzy i wszystkie dotyczą etykiety, nie surowca. Włókno surowe 7,1% suchej masy jest wysokie i producent nie podaje, skąd pochodzi, przez co strawność teoretyczna schodzi do 81,0%. Kaloryczności nie ma wcale, więc 91,5 kcal na 100 g i 78 kcal w saszetce musieliśmy policzyć sami. Z witamin zadeklarowano tylko D3 i E, a żelaza, selenu i magnezu nie ma w wykazie. Dla zdrowego kociaka, którego opiekun chce trzymać jedno źródło mięsa i ma czym kontrolować przyrost masy ciała, to dobrze zbudowana karma podstawowa – z etykietą, której brakuje kilku liczb.
Najczęstsze pytania o karmę PUPIL Premium Kitten cielęcina
Od kiedy i do kiedy podawać kociakowi PUPIL Premium Kitten cielęcinę?
Producent kieruje tę recepturę do kociąt od 2. do 12. miesiąca życia oraz do kotek ciężarnych i karmiących. Dolna granica leży niżej niż w wielu karmach wzrostowych: dwumiesięczne kocię dopiero co przeszło odsadzenie, więc pierwsze porcje lepiej rozgnieść widelcem i podawać w temperaturze pokojowej. Górna granica pokrywa się z końcem wzrostu u kotów ras średnich; u ras dużych, takich jak Maine Coon, budowa szkieletu trwa do 18., czasem 24. miesiąca i karmę wzrostową podaje się dłużej. Przejście na recepturę bytową rozkłada się na 7–10 dni. Inne receptury dla młodych zwierząt zebrał nasz ranking karm dla kociąt.
Ile saszetek dziennie potrzebuje kocię?
Więcej, niż wynika ze wzoru dla kota dorosłego. Przy 91,5 kcal na 100 g saszetka 85 g daje 78 kcal. Kocię o masie 1,5 kg ma zapotrzebowanie bytowe rzędu 98 kcal, ale rosnące zwierzę zużywa energię także na budowę tkanek i w okolicach czwartego miesiąca życia zjada mniej więcej dwukrotność tej wartości – w praktyce wychodzi około dwóch i pół saszetki dziennie, podzielonych na 4–5 posiłków. Przewaga nad zapotrzebowaniem bytowym maleje z każdym miesiącem, a jedynym wiarygodnym sprawdzianem jest cotygodniowe ważenie: kocię ma stale przybierać na masie ciała.
Czy to naprawdę karma monobiałkowa?
Frakcja mięsna – tak: cielęcina 70% i bulion z cielęciny 28,3% pochodzą z jednego gatunku, a mięso, płuca i wątróbka są rozpisane osobno. Sprawdzamy jednak cały skład razem z tłuszczem, a tam stoi olej z łososia 0,3%, czyli surowiec z drugiego gatunku zwierzęcego. Przy diecie eliminacyjnej prowadzonej z lekarzem weterynarii ma to znaczenie, bo białka rybie bywają alergenem samodzielnie; przy zwykłym ograniczaniu liczby źródeł białka udział 0,3% jest na tyle mały, że rzadko robi różnicę. Receptury z jednym gatunkiem w całym składzie porównasz w naszym rankingu karm dla kota.
Czy włókno 7,1% suchej masy szkodzi kociakowi?
Samo w sobie nie jest szkodliwe, ale obniża gęstość odżywczą porcji i zbija strawność teoretyczną do 81,0% wobec progu 83%. U rosnącego zwierzęcia, które musi zmieścić dużo energii w małym żołądku, każdy punkt strawności ma znaczenie. Trudność polega na tym, że producent nie podaje źródła tego włókna: w składzie nie ma ani jednego surowca roślinnego poza substancjami mineralnymi, więc pozostaje przypuszczenie, że pochodzi ono z tkanek łącznych i z płuc 15%. Praktyczny skutek bywa dwojaki – u kociaka z luźnym stolcem taka karma może pomóc, u kociaka jedzącego mało trzeba pilnować tygodniowych przyrostów masy ciała.
Czy karmę dla kociąt mogą jeść kotki ciężarne i karmiące?
Tak i producent deklaruje to wprost. Kolumna FEDIAF nosi nazwę „wzrost i reprodukcja”, bo wymagania obu stanów są zbliżone: podwyższone białko, podwyższony wapń i fosfor oraz wyższa gęstość energetyczna. Karma spełnia je z zapasem – białko 50,0% s.m. przy minimum 30 g, wapń 1,19% s.m. przy 1,00 g, fosfor 1,00% s.m. przy 0,84 g. Kotka karmiąca zjada w szczycie laktacji nawet trzykrotność swojego zapotrzebowania bytowego, więc przy 78 kcal w saszetce liczba opakowań rośnie szybko. Recepturę bytową dla dorosłej kotki po odsadzeniu miotu opisuje recenzja karmy Wiejska Zagroda wołowina z cielęciną.

Twoja ocena w gwiazdkach trafia do średniej widocznej przy opiniach i pomaga innym opiekunom wybrać karmę. Napisz, jak pies ją toleruje – sierść, trawienie, apetyt.
dietetyczka zwierzęca, autorka recenzji
Lekarka weterynarii, na co dzień pracująca z psami i kotami w lecznicy. Specjalizuje się w układaniu indywidualnych planów żywieniowych oraz analizie składów karm gotowych – w tym wszystkich karm z naszego rankingu. Wspiera opiekunów także przy alergiach pokarmowych i chorobach przewlekłych.