Strona główna » Recenzje karm dla kota »
Karma dla kota Pan Mięsko indyk z gęsią
Pełnoporcjowa karma mokra z polskiej produkcji, dla kotów dorosłych: indyk 53% rozpisany co do procenta na mięso i cztery podroby, gęś 15% i tauryna 2 400 mg/kg. Sprawdzamy skład, makroskładniki w suchej masie, energię i porcję.
Recenzja: lek. wet. Daria Nowicka, opublikowano 09.09.2026
Skład zweryfikowany na dzień 09.09.2026
Na etykiecie tej puszki frakcja indycza jest rozpisana co do procenta: mięso 24%, wątroba 9%, płuca 9%, żołądki 8% i serca 3% – takiego rozbicia nie podaje prawie żaden producent karm mokrych. Nasz werdykt: polska puszka bytowa dla zdrowego kota dorosłego, z 8 z 8 parametrów w strefie optymalnej – białko 46,8% s.m., węglowodany 4,8% s.m., fosfor 0,69% s.m. i stosunek wapnia do fosforu 1,44 : 1 wypadają bardzo dobrze, a deklarowane 116 kcal na 100 g zgadza się z naszą kontrolą NRC 2006 z odchyłką dwóch dziesiątych kalorii. Główne zastrzeżenie to tłuszcz 35,5% suchej masy, dający 63% energii karmy, i wynikające z niego 116 kcal na 100 g. Drugie dotyczy etykiety: gęś 15% jest jedynym mięsem bez rozbicia na frakcje, a z mikroelementów producent deklaruje wyłącznie cynk 42 mg/kg – manganu, jodu, miedzi, żelaza i selenu na niej nie ma. Wszystkie liczby przeliczamy na suchą masę i na 1000 kcal, tak samo jak pozostałe pozycje w rankingu mokrych karm dla kota.
Profil karmy w pigułce
Deklaracje z puszki opisują produkt, który w 76,9% jest wodą, więc zanim cokolwiek porównamy, przeliczamy je na suchą masę (s.m.). Dopiero te wartości da się zestawić z karmą suchą i z progami FEDIAF dla kota. Zielona strefa to zakres, który uznajemy za optymalny dla zdrowego kota dorosłego; żółta oznacza „akceptowalnie”, czerwona – poniżej minimum lub wyraźny nadmiar. Pinezka pokazuje, gdzie wypada ta karma. Kliknij wiersz, żeby przejść do omówienia.
Plusy i minusy
- frakcja indycza rozpisana co do procenta: mięso 24%, wątroba 9%, płuca 9%, żołądki 8%, serca 3% – taki poziom szczegółu podaje niewielu producentów karm mokrych
- 68% mięsa i podrobów plus 28,6% bulionu, bez zbóż, warzyw skrobiowych i koncentratów białka roślinnego
- fosfor 0,69% s.m. i 1,38 g na 1000 kcal – najniższy wynik z mokrych karm dla kota, które policzyliśmy, przy wapniu 1,00% s.m. i stosunku 1,44 : 1 w środku zakresu FEDIAF
- białko 46,8% s.m. i 93,1 g na 1000 kcal, w całości pochodzenia zwierzęcego – w składzie nie ma roślinnego źródła białka
- tauryna 2 400 mg/kg wobec 462 mg/kg wymaganych przy wilgotności 76,9%, czyli ponad pięciokrotność minimum FEDIAF dla karmy mokrej
- deklarowane 116 kcal na 100 g zgadza się z naszą kontrolą wzorami NRC 2006 (116,2 kcal) z odchyłką 0,2 kcal
- węglowodany 4,8% s.m. i 9,5 g na 1000 kcal – skrobi w tej recepturze praktycznie nie ma, co u obligatoryjnego mięsożercy ma bezpośrednie znaczenie
- wątroba 9% jako naturalne źródło witaminy A i tauryny, których kot nie wytwarza w wystarczającej ilości z prekursorów roślinnych
- etykieta podaje liczbowo wilgotność, wapń, fosfor, kaloryczność, witaminy A 2 670 j.m., D 290 j.m. i E 50 mg, cynk 42 mg/kg oraz taurynę – to jedna z pełniejszych deklaracji wśród mokrych karm dla kota
- gęś 15% jako jedyny składnik mięsny bez rozbicia na mięso i podroby – przy indyku producent podał pięć liczb, przy gęsi żadnej
- tłuszcz 35,5% s.m. odpowiada za 63% energii karmy, a białko za 34%, przy 36% i 52% wybieranych przez koty w badaniu preferencji (Hewson-Hughes i wsp., 2011)
- 116 kcal na 100 g – kot 4 kg po kastracji zjada 164 g dziennie, więc otwarta puszka 400 g starcza na dwa i pół dnia i musi przez ten czas stać w lodówce
- cynk 42 mg/kg jest jedynym zadeklarowanym mikroelementem – manganu, jodu, miedzi, żelaza i selenu na etykiecie nie ma, a karma ma być dietą pełnoporcjową
- omega-3 i omega-6 bez wartości liczbowej – jedynym deklarowanym źródłem jest olej z łososia bez podanego udziału
- indyk i gęś to ptaki z tej samej gromady, więc kot uczulony na drób nie skorzysta z tej receptury jako z diety eliminacyjnej
- rumianek, drożdże piwne i polskie jabłka wymienione bez procentów – przy udziałach rzędu ułamka procenta ich wpływ na dietę jest symboliczny
- popiół 10,4% s.m. mieści się w strefie optymalnej, ale zostawia tylko sześć dziesiątych punktu zapasu do progu 11% s.m.
- magnezu, sodu i potasu producent nie deklaruje – przy kocie z historią kamicy struwitowej to brak, który ma znaczenie
Skład
Pełna lista składników według etykiety producenta (stan na 09.09.2026; źródło: strona produktu u producenta). Kolor etykiety to nasza ocena surowca: zielony – podstawa diety lub składnik o udowodnionym działaniu, żółty – składnik opisany nieprecyzyjnie albo wymagający komentarza, szary – neutralny. Przerywaną ramką oznaczyliśmy dodatki, których jest prawdopodobnie zbyt mało, by realnie wpływały na zdrowie kota.
Co nas cieszy: pięć liczb przy jednym gatunku. Producent nie napisał „indyk 53%” i nie skończył tematu, tylko rozłożył tę frakcję na mięso 24%, wątrobę 9%, płuca 9%, żołądki 8% i serca 3%. To rzadkość na tyle duża, że warto powiedzieć wprost, co z niej wynika. Po pierwsze, wiadomo, że mięsa mięśniowego jest tu prawie tyle samo co wszystkich podrobów razem – proporcja 24 do 29, a nie „mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego” bez liczby. Po drugie, każdy z podrobów wnosi do diety kota co innego: wątroba 9% jest naturalnym źródłem retinolu, czyli witaminy A, której kot nie potrafi wytworzyć z beta-karotenu, serca 3% dokładają tauryny, żołądki 8% mikroelementów, a płuca 9% białka o niskiej zawartości tłuszczu. Po trzecie, taki zapis da się sprawdzić i porównać między partiami. Do tego bulion 28,6% zamiast czystej wody i receptura bez zbóż, ziemniaków i koncentratów białka roślinnego.
Co budzi pytania: gęś 15% jest jedynym składnikiem mięsnym, przy którym nie ma ani jednej liczby poza udziałem – nie wiadomo, czy to mięso, podroby, czy skóra z tłuszczem podskórnym, a przy gęsi ta różnica jest w tłuszczu ogromna. Cztery ostatnie pozycje, czyli olej z łososia, rumianek, drożdże piwne suszone i polskie jabłka, nie mają podanych udziałów. Po zsumowaniu składników z procentami zostaje na nie 3,4% receptury, więc ich wpływ na dietę kota jest symboliczny; oznaczyliśmy je przerywaną ramką. Olej z łososia jest jedynym deklarowanym źródłem kwasów omega-3 i bez podanej ilości nie da się ocenić, czy wnosi ich cokolwiek policzalnego. Drożdże piwne bywają natomiast wymieniane jako alergen u kotów wrażliwych i przy diecie eliminacyjnej to pozycja, którą trzeba brać pod uwagę.
Zawartość mięsna
68% receptury to mięso i podroby dwóch gatunków ptaków, 28,6% to bulion. Razem 96,6% surowca zwierzęcego z podanym udziałem – i w odróżnieniu od większości karm mokrych rozbicie na frakcje jest tu dostępne wprost z etykiety.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Łączna zawartość składników zwierzęcych | 96,6% – 68% mięsa i podrobów plus 28,6% bulionu |
| Struktura frakcji mięsnej | indyk rozpisany co do procenta: mięso 24%, wątroba 9%, płuca 9%, żołądki 8%, serca 3%; gęś 15% bez rozbicia |
| Mączki mięsne i dodany tłuszcz zwierzęcy | brak mączek; jedynym dodanym tłuszczem jest olej z łososia bez podanego udziału |
| Liczba gatunków zwierzęcych | 2 (indyk i gęś) plus łosoś w postaci oleju |
| Składniki zwierzęce bez podanego udziału | olej z łososia – pozostałe mają procenty |
| Szacowany udział białka zwierzęcego w białku ogółem | praktycznie 100% – w składzie nie ma roślinnego źródła białka |
Jak to czytać: przy karmie mokrej procenty ze składu odnoszą się do gotowego produktu, więc nie ma tu korekty o odparowaną wodę, którą trzeba robić przy granulacie. Proporcja 24% mięsa do 29% podrobów jest z punktu widzenia kota układem korzystnym, bo dziki kot zjada zdobycz w całości, a nie sam mięsień – podroby są w naturalnej diecie źródłem witaminy A, tauryny, żelaza hemowego i miedzi. Alergologicznie sprawa wygląda inaczej: indyk i gęś to ptaki, a reaktywność krzyżowa między białkami drobiowymi jest wysoka, więc kot uczulony na kurczaka może zareagować na obie pozycje naraz. Ta receptura nie jest materiałem na dietę eliminacyjną i producent zresztą tego nie deklaruje.
Makroskładniki w suchej masie
Producent deklaruje wilgotność (76,9%), więc przeliczenie na suchą masę opiera się na jego liczbie, a nie na naszym założeniu. Suchej masy zostaje 23,1% – każdy parametr z etykiety dzielimy przez 0,231. Węglowodany wyliczyliśmy jako resztę (NFE), bo etykieta ich nie podaje.
Trzynaście punktów nad progiem, który FEDIAF Nutritional Guidelines (wyd. 2019, polskie tłumaczenie) stawia kotu o niskim zapotrzebowaniu energetycznym, czyli wykastrowanemu i mieszkającemu w domu. Ten drugi próg jest wyższy od pierwszego nie dlatego, że taki kot potrzebuje więcej białka w gramach, tylko dlatego, że zjada mniej karmy – ta sama dawka białka musi zmieścić się w mniejszej porcji. 93,1 g na 1000 kcal jest wartością pośrednią między lżejszymi a tłustszymi puszkami i wystarczającą dla kota bytowego. Całość pochodzi z surowca zwierzęcego, bo w recepturze nie ma ani grama koncentratu roślinnego.
Blisko czterokrotność minimum FEDIAF i górna część naszej strefy optymalnej, która dla kota kończy się na 40% s.m. Źródłem są tłuszcze własne indyka i gęsi – ta druga jest ptakiem wyraźnie tłustszym i przy braku rozbicia jej 15% na frakcje nie wiadomo, ile z tego wnosi. Zdrowy kot o przeciętnej aktywności wykorzysta tę energię bez problemu. Kot domowy po kastracji, który przesypia większość doby, potrzebuje jej mniej, a przy karmieniu „ile zje” przybiera. Lżejsze receptury zebrał ranking karm dla kotów po sterylizacji.
Skrobi w tej recepturze praktycznie nie ma – ćwierć naszej granicy strefy zielonej, którą dla kota zamykamy na 20% s.m. Kot ma niską aktywność glukokinazy wątrobowej i słabo radzi sobie z dużymi ładunkami glukozy, więc każdy punkt procentowy skrobi mniej działa na jego korzyść. Frakcja resztkowa 4,8% s.m. pochodzi z jabłek, glikogenu mięsa i z niedokładności rachunku NFE, który jest różnicą, a nie pomiarem. Przy kocie z cukrzycą taki profil nie generuje szczytu glikemii po posiłku; dawkę insuliny prowadzi lekarz weterynarii.
Środek strefy optymalnej, osiągnięty bez dodatku błonnikowego – w recepturze nie ma lignocelulozy ani wysłodków buraczanych. Włókno wnoszą żołądki indycze 8%, jabłka i tkanka łączna mięsa. Jabłka to jedyne źródło pektyn, czyli błonnika rozpuszczalnego, ale bez podanego udziału ich wkład pozostaje nieznany. Kot z nawracającymi kulami włosowymi potrzebuje osobnego rozwiązania, bo 2,6% s.m. tego problemu nie ruszy.
Mieści się w strefie zielonej, ale zostawia tylko sześć dziesiątych punktu zapasu do progu 11% s.m. Frakcję mineralną budują wapń 1,00% s.m., fosfor 0,69% s.m., sole z premiksu i pierwiastki z podrobów – wątroba i żołądki są ich bogatym źródłem. Sam popiół nie jest szkodliwy, bo to suma pierwiastków, a nie zanieczyszczenie; u kota pilnujemy go bliżej niż u psa, ponieważ wysoka podaż minerałów przy niskim spożyciu wody sprzyja tworzeniu kryształów w moczu. Przy karmie mokrej ten drugi warunek nie jest spełniony.
Minerały
Wapń i fosfor są zadeklarowane wprost, co wśród karm mokrych dla kota zdarza się rzadko i pozwala policzyć bilans zamiast go szacować. Magnezu, sodu ani potasu producent nie podaje. Poniżej wartości przeliczone na suchą masę.
Dwukrotność minimum dla kota dorosłego i środek naszej strefy optymalnej, z zapasem od obu granic. Skoro w składzie nie ma kości ani mączki kostnej, wapń pochodzi z premiksu mineralnego, którego producent nie rozpisał – z układu liczb widać jednak, że został policzony pod docelową proporcję do fosforu, a nie dosypany na oko.
Najlepszy wynik w całej tabeli i najniższy fosfor, jaki policzyliśmy wśród mokrych karm dla kota. Przy 29% podrobów w recepturze to zaskoczenie, bo wątroba i żołądki są w fosfor bogate – widocznie premiks nie dokłada tu fosforanów, które w wielu karmach pełnią funkcję technologiczną. U kota ten pierwiastek liczy się bardziej niż u psa: przewlekła choroba nerek dotyka według badań klinicznych blisko jednej trzeciej kotów po dziesiątym roku życia, a ograniczenie fosforu jest jednym z niewielu elementów diety o udowodnionym wpływie na tempo jej postępu. Dla kota starszego z prawidłową kreatyniną 0,69% s.m. to poziom wyraźnie bezpieczny; przy rozpoznanej chorobie nerek potrzeba diety weterynaryjnej schodzącej poniżej 0,5% s.m. i obniżającej białko, czego karma bytowa nie robi.
Środek zalecanego zakresu, z zapasem od obu granic – i to jest różnica, którą widać dopiero w porównaniu z recepturami stojącymi tuż nad 1 : 1. Proporcja wapnia do fosforu decyduje o tym, ile obu pierwiastków kot faktycznie wchłonie. Przewaga fosforu sprzyja wtórnej nadczynności przytarczyc i odwapnieniu kośćca, przewaga wapnia blokuje wchłanianie cynku; przy 1,44 : 1 żadne z tych zjawisk nie wchodzi w grę, a wahania partii surowca nie wyprowadzą wyniku poza zakres.
Energia i strawność
Producent deklaruje 116 kcal na 100 g, czyli 464 kcal w puszce 400 g i 232 kcal w puszce 200 g. Naszą kontrolę zrobiliśmy wzorami National Research Council (NRC 2006): energia brutto 145,6 kcal/100 g, strawność energii 87,5%, odjęte 1,04 kcal na każdy gram białka. Wynik to 116,2 kcal/100 g – odchyłka wynosi dwie dziesiąte kalorii, więc deklaracja producenta jest policzona, a nie zaokrąglona pod opakowanie.
Górna połowa zakresu spotykanego w karmach mokrych dla kota i bezpośrednia konsekwencja tłuszczu 35,5% s.m. Skala jest ta sama, na której karmy suche wypadają w okolicach 380 kcal – mokra siedzi nisko wyłącznie z powodu wody. Praktyczny wniosek dotyczy formatu opakowania: kot 4 kg po kastracji potrzebuje 164 g dziennie, więc puszka 400 g starcza mu na dwa i pół dnia, a kotu 5 kg – na dwa dni z okładem. Otwarta puszka musi przez ten czas stać w lodówce, przykryta, a karmę podaje się w temperaturze pokojowej, bo zimna słabiej pachnie.
Cztery i pół punktu nad progiem 83%. Wzór widzi wyłącznie włókno, ale dobór surowca gra tu na jego korzyść: mięso indycze, wątroba i serca są dla kota lekkostrawne, a sterylizacja w puszce jest dla białka łagodniejsza niż ekstruzja granulatu. Żołądki 8% i płuca 9% są frakcjami bogatszymi w tkankę łączną, więc realna strawność białka jest zapewne nieco niższa niż w karmie opartej wyłącznie na mięśniu – wzór tego nie widzi, bo patrzy tylko na włókno surowe.
Rozkład 34 / 63 / 3 pokazuje, gdzie ta receptura odbiega od kociego wzorca. Koty w badaniu preferencji same składały dietę o proporcji 52 / 36 / 12: białko i tłuszcz zamieniły się tu miejscami, a węglowodany schodzą czterokrotnie niżej, niż koty wybierały. Węgle nie są problemem – ich brak kotu nie szkodzi, bo potrzebę glukozy pokrywa glukoneogeneza z aminokwasów. Problemem jest to, że dwie trzecie energii przychodzi z tłuszczu, więc każda pomyłka w odmierzaniu porcji przekłada się na masę ciała szybciej niż przy karmie o profilu białkowym. Kot przechodzący z lżejszej receptury potrzebuje 7–10 dni stopniowej zmiany, bo nagły skok tłuszczu w diecie potrafi dać luźny stolec.
Porcja dzienna
Kot liczy zapotrzebowanie inaczej niż pies: wykładnik metaboliczny wynosi u niego 0,67, a nie 0,75. Poniżej nasze wyliczenie według wzoru FEDIAF – 75 kcal × masa ciała0,67 dla kota po kastracji i domowego, 85 dla kota o umiarkowanej aktywności, 100 dla aktywnego i niekastrowanego – przeliczone na gramy tej karmy i na puszki 400 g.
Wynik orientacyjny dla zdrowego, dorosłego kota; porcję zawsze koryguj obserwując sylwetkę. Kalkulator liczy wzorem FEDIAF dla kota (kcal × kg0,67) i używa kaloryczności deklarowanej przez producenta: 116 kcal/100 g.
| Waga kota | Po kastracji, kot domowy | Umiarkowana aktywność | Aktywny, niekastrowany | Na ile starczy puszka 400 g |
|---|---|---|---|---|
| 3 kg | 157 kcal = 135 g | 178 kcal = 153 g | 209 kcal = 180 g | 2,2–3,0 dnia |
| 4 kg | 191 kcal = 164 g | 216 kcal = 185 g | 254 kcal = 218 g | 1,8–2,4 dnia |
| 5 kg | 221 kcal = 190 g | 250 kcal = 215 g | 294 kcal = 253 g | 1,6–2,1 dnia |
| 6 kg | 249 kcal = 215 g | 282 kcal = 243 g | 332 kcal = 286 g | 1,4–1,9 dnia |
| 7 kg | 276 kcal = 238 g | 313 kcal = 270 g | 368 kcal = 318 g | 1,3–1,7 dnia |
Decyzja producenta, którą trzeba znać przed zakupem: puszka 400 g to format nietypowy dla karm dla kota i ma dwie strony. Zaletą jest to, że dla kota 4 kg wystarcza na dwa i pół dnia, więc odpada codzienne otwieranie nowego opakowania. Wadą jest przechowywanie: otwartą puszkę trzymaj w lodówce nie dłużej niż dwie doby, przykrytą, a odmierzoną porcję wyjmuj z niej na kwadrans przed podaniem. Kot ocenia jedzenie węchem, zanim go dotknie, a karma prosto z lodówki prawie nie pachnie – to najczęstszy powód, dla którego kot odmawia jedzenia z drugiej połowy puszki. Producent oferuje też wersję 200 g, wygodniejszą dla kota o wadze poniżej 4 kg. Sylwetkę sprawdzaj dotykiem: żebra powinny być wyczuwalne pod palcami bez naciskania, a talia widoczna z góry. Kot jedzący wyłącznie mokrą karmę pije mniej z miski i to jest normalne – przy 164 g tej receptury dostaje razem z nią około 126 ml wody.
Dodatki funkcjonalne
Wykaz dodatków dietetycznych jest tu podany z liczbami, co przy karmie mokrej nie jest regułą: witamina A 2 670 j.m., witamina D 290 j.m., witamina E 50 mg, jednowodny siarczan cynku 42 mg i tauryna 2 400 mg – wszystko na kilogram karmy. Razem z wilgotnością, wapniem, fosforem i kalorycznością daje to jedną z pełniejszych etykiet w tej kategorii i pozwala policzyć bilans zamiast go szacować. Luka pozostaje jednak realna i dotyczy mikroelementów: cynk jest jedynym zadeklarowanym pierwiastkiem śladowym, a manganu, jodu, miedzi, żelaza i selenu na etykiecie nie ma, choć FEDIAF ustala dla każdego z nich minimum przeliczone na 100 g suchej masy. Nie ma też magnezu, sodu ani potasu. Część tych pierwiastków wnoszą podroby – wątroba jest bogata w miedź, a płuca i żołądki w żelazo hemowe – ale deklaracji to nie zastępuje. Ciekawostka bez wyjaśnienia: identyczny zestaw dodatków, co do jednostki, deklaruje 77 Seven Seven Cleopatra VII z kangurem. Obie marki należą do różnych firm i skąd bierze się ta zbieżność, nie wiemy.
Osobno o taurynie, bo to parametr, którego pies nie ma. Kot nie syntetyzuje jej w ilości pokrywającej straty z żółcią i musi dostać ją z pokarmem; niedobór prowadzi do zwyrodnienia siatkówki i kardiomiopatii rozstrzeniowej, a objawy pojawiają się po miesiącach, kiedy zmiany bywają już nieodwracalne. FEDIAF wymaga od karmy mokrej 0,20 g tauryny na 100 g suchej masy, a dla kota o niskim zapotrzebowaniu 0,27 g – przy wilgotności 76,9% to odpowiednio 462 i 624 mg na kilogram produktu. Deklarowane 2 400 mg/kg jest ponad pięciokrotnością pierwszego progu i blisko czterokrotnością drugiego. Do tego dochodzi tauryna z serc indyczych 3%, bo serce jest najbogatszym mięsnym jej źródłem; producent podaje to, co dodał, a nie sumę, więc realna zawartość jest zapewne wyższa. Przy karmie mokrej taki zapas ma uzasadnienie: sterylizacja w puszce niszczy część tauryny, a jej wiązanie z resztkami pokarmu w jelicie zwiększa straty z kałem.
Dodatki roślinne wymagają osobnego zdania, bo brzmią lepiej, niż działają. Rumianek bywa opisywany jako ziele o działaniu przeciwzapalnym i rozkurczowym na przewód pokarmowy; badań u kota praktycznie nie ma, a przy udziale mieszczącym się w tych 3,4% receptury pozostawionych na cztery ostatnie składniki jego dawka jest symboliczna. Drożdże piwne suszone są źródłem witamin z grupy B i mannanooligosacharydów, ale bywają też wymieniane wśród alergenów kota. Polskie jabłka wnoszą pektyny i śladowe ilości przeciwutleniaczy; ich rola jest głównie marketingowa. Żadnego z tych trzech składników nie traktujemy jako argumentu za tą karmą ani przeciwko niej – ważne jest to, co stoi wyżej na liście.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Witaminy (na kg karmy) | A 2 670 j.m., D 290 j.m., E 50 mg; witamin z grupy B i K nie zadeklarowano |
| Mikroelementy (na kg) | cynk 42 mg (jednowodny siarczan cynku); manganu, jodu, miedzi, żelaza i selenu nie zadeklarowano |
| Tauryna | 2 400 mg/kg – wobec 462 mg/kg wymaganych przy wilgotności 76,9% |
| Wapń i fosfor | 0,23% / 0,16% (oba zadeklarowane wprost); magnezu, sodu i potasu nie zadeklarowano |
| Omega-3 / omega-6 | niezadeklarowane liczbowo; jedynym źródłem jest olej z łososia bez podanego udziału |
| Błonnik funkcjonalny | brak dodatku – włókno 2,6% s.m. pochodzi z żołądków, jabłek i tkanki mięsa |
| Dodatki roślinne | rumianek, drożdże piwne suszone, polskie jabłka – wszystkie bez podanego udziału |
| Przeciwutleniacze | witamina E 50 mg/kg, jabłka jako źródło polifenoli |
| Sztuczne konserwanty, aromaty, barwniki | brak (deklaracja producenta) |
Dla jakiego kota?
- Dobry wybór: zdrowe koty dorosłe o przeciętnej aktywności jako karma bytowa – 68% mięsa i podrobów, białko 46,8% s.m. i węglowodany 4,8% s.m. dają mięsny profil bez skrobiowego balastu; koty starsze z prawidłową kreatyniną, dla których fosfor 0,69% s.m. jest wynikiem najniższym z porównywanych receptur; koty z cukrzycą i insulinoopornością, bo skrobi w tej karmie praktycznie nie ma; koty jedzące jedną karmę codziennie, którym puszka 400 g oszczędza otwierania nowego opakowania każdego dnia; koty pijące mało z miski, bo 164 g karmy to około 126 ml wody; koty wybredne, dla których gęś bywa smakiem odbieranym inaczej niż wszechobecny kurczak.
- Do rozważenia: koty domowe po kastracji – receptura im nie szkodzi, ale przy 116 kcal na 100 g i 63% energii z tłuszczu porcję trzeba odmierzać wagą, a nie nakładać na oko; koty karmione wyłącznie tą karmą przez wiele miesięcy, bo cynk 42 mg/kg jest jedynym zadeklarowanym mikroelementem, a manganu, jodu, miedzi, żelaza i selenu na etykiecie nie ma; rotacja z inną recepturą ten argument rozbraja; koty o wadze poniżej 4 kg, dla których puszka 400 g starczy na trzy dni i lepiej sprawdzi się wersja 200 g; koty z wrażliwym przewodem pokarmowym, którym płuca 9% i żołądki 8% mogą leżeć ciężej niż samo mięso mięśniowe. Alternatywy zebrał ranking mokrych karm dla kota.
- Raczej nie: koty uczulone na drób – indyk 53% i gęś 15% to białka ptasie o wysokiej reaktywności krzyżowej; koty na próbie eliminacyjnej, które potrzebują jednego, nowego białka i receptury bez drożdży; koty z nadwagą i koty odchudzane, bo 116 kcal na 100 g i 63% energii z tłuszczu pracują przeciwko redukcji masy ciała – sensowniejsze pozycje ma ranking karm dla kotów po sterylizacji; koty z przewlekłą chorobą nerek i podwyższoną kreatyniną, bo mimo najniższego z porównywanych fosforu dieta nerkowa schodzi poniżej 0,5% s.m. i obniża białko; kocięta i kotki karmiące, dla których receptura nie jest bilansowana – pozycje wzrostowe zebrał ranking karm dla kociąt.
Alternatywny wybór
- Recenzja karmy 77 Seven Seven Cleopatra VII kangur z papają – monobiałkowa puszka o 78 kcal na 100 g i tłuszczu 15,6% s.m., dla kota z nadwagą albo uczulonego na drób.
- Recenzja karmy Wiejska Zagroda wołowina z cielęciną i kocimiętką – ten sam producent w wersji bez drobiu, 98,4% surowca zwierzęcego i 127,6 kcal na 100 g; dla kota chudego i aktywnego.
- Ranking karm bezzbożowych dla kota – pozostałe receptury bez zbóż i ziemniaków, gdy indyk okaże się dla kota nie do przyjęcia.
Jak liczymy suchą masę, energię, strawność i porcję
Sucha masa: producent podaje wilgotność 76,9%, więc nie musieliśmy jej zakładać. Wartość w s.m. = deklaracja / 0,231 – dlatego etykietowe 10,8% białka to realnie 46,8% s.m. Węglowodany (NFE): 100 − białko − tłuszcz − włókno − popiół − woda = 1,1% w karmie. Energia metaboliczna: przyjmujemy deklarowane przez producenta 116 kcal/100 g. Kontrolnie wyliczyliśmy ją wzorami NRC 2006 – energia brutto (5,7 kcal/g białka, 9,4 kcal/g tłuszczu, 4,1 kcal/g węglowodanów i włókna) daje 145,6 kcal/100 g, a po przemnożeniu przez strawność energii i odjęciu 1,04 kcal na każdy gram białka zostaje 116,2 kcal/100 g. Strawność energii: 91,2 − 1,43 × włókno surowe w s.m. (równanie przyjęte przez NRC 2006). To wartość maksymalna – jakości surowców wzór nie widzi. Rozkład energii: zmodyfikowane współczynniki Atwatera dla karm (3,5 / 8,5 / 3,5 kcal/g).
Zakresy na skalach: czerwone progi dolne to minima FEDIAF Nutritional Guidelines (wyd. 2019, polskie tłumaczenie) dla dorosłego kota (białko 25% s.m. przy standardowym zapotrzebowaniu i 33,3% przy niskim, tłuszcz 9%, wapń 0,40%, fosfor 0,26%, Ca:P od 1 do 2). Zielone strefy to zakresy zalecane w praktyce dietetycznej dla kota bytowego – są naszą interpretacją, nie normą prawną, i różnią się od psich: węglowodany zamykamy na 20% s.m., popiół na 11%, a dolną granicę tłuszczu stawiamy wyżej. Te same zakresy stosujemy do karm suchych i mokrych, bo wszystko liczymy w suchej masie. Porcja: zapotrzebowanie energetyczne kota według FEDIAF liczymy z masy ciała podniesionej do potęgi 0,67, a nie 0,75 jak u psa: 75 kcal × kg0,67 dla kota po kastracji i domowego, 85 dla umiarkowanie aktywnego, 100 dla aktywnego i niekastrowanego.
Czego nie liczymy: struktury frakcji gęsiej – producent podaje jej udział 15%, ale nie mówi, czy to mięso, podroby, czy skóra. Nie znamy udziału oleju z łososia, rumianku, drożdży piwnych i jabłek, bo etykieta ich nie procentuje; suma 3,4% jest naszym wyliczeniem z reszty. Nie znamy zawartości manganu, jodu, miedzi, żelaza, selenu, magnezu, sodu, potasu, witamin z grupy B ani kwasów omega-3 i omega-6, bo etykieta ich nie wymienia; witaminy A, D i E oraz cynk są podane wprost. Udział białka zwierzęcego w białku ogółem podajemy jako szacunek, oparty na tym, że w składzie nie ma roślinnego źródła białka. Nie badamy karmy laboratoryjnie ani nie testujemy na zwierzętach.
Podsumowanie i ocena
Pan Mięsko indyk z gęsią wygrywa tym, co producenci karm mokrych pokazują najrzadziej: rozbiciem frakcji mięsnej na liczby. Mięso 24%, wątroba 9%, płuca 9%, żołądki 8% i serca 3% składają się na 53% indyka, do tego dochodzi gęś 15% i bulion 28,6%. Osiem z ośmiu parametrów wypada w strefie optymalnej, białko sięga 46,8% suchej masy, węglowodany schodzą do 4,8%, a fosfor 0,69% s.m. przy stosunku wapnia do fosforu 1,44 : 1 jest najlepszym wynikiem, jaki policzyliśmy wśród mokrych karm dla kota. Deklarowana kaloryczność zgadza się z naszą kontrolą NRC 2006 co do dwóch dziesiątych kalorii, a tauryna 2 400 mg/kg to ponad pięciokrotność minimum. Etykieta jest przy tym jedną z pełniejszych w tej kategorii: wilgotność, wapń, fosfor, kaloryczność, trzy witaminy, cynk 42 mg/kg i tauryna są podane liczbowo. Ocenę ciągną w dół dwie rzeczy: tłuszcz 35,5% suchej masy, dający 63% energii karmy, oraz to, że cynk jest jedynym zadeklarowanym mikroelementem – manganu, jodu, miedzi, żelaza i selenu w wykazie nie ma. Zdrowemu kotu dorosłemu ta puszka posłuży dobrze, pod warunkiem że porcję policzy się z wagi kota, a nie z pojemności opakowania. Kotu z nadwagą i kotu uczulonemu na drób trzeba szukać dalej.
Najczęstsze pytania o karmę Pan Mięsko indyk z gęsią
Czy Pan Mięsko indyk z gęsią to dobra karma dla kota po kastracji?
Do przyjęcia, pod warunkiem odmierzania porcji. Kot 4 kg po kastracji potrzebuje 191 kcal dziennie, czyli 164 g tej karmy – dwie piąte puszki 400 g. Argumentem za jest białko 46,8% s.m. i węglowodany 4,8% s.m., bo po zabiegu spada zapotrzebowanie energetyczne, a nie zapotrzebowanie na białko. Argumentem przeciw jest tłuszcz 35,5% s.m., dający 63% energii: przy karmieniu „do woli” nadwyżka przychodzi szybko. Lżejsze receptury zebrał ranking karm dla kotów po sterylizacji.
Ile karmy Pan Mięsko dawać kotu dziennie?
Przy 116 kcal na 100 g puszka 400 g daje 464 kcal. Kot 3 kg po kastracji potrzebuje 135 g, kot 4 kg – 164 g, kot 5 kg – 190 g dziennie. Kot aktywny i niekastrowany: 218 g przy 4 kg i 253 g przy 5 kg. Otwarta puszka starcza więc dorosłemu kotu na dwa do trzech dni; trzymaj ją w lodówce, przykrytą, i podawaj karmę w temperaturze pokojowej, bo zimna słabiej pachnie. Porcję dla konkretnej wagi policzy kalkulator karmy dla kota.
Dlaczego etykieta podaje 10,8% białka, a recenzja 46,8%?
Bo deklaracja z puszki dotyczy produktu razem z wodą, której jest tu 76,9%. Suchej masy zostaje 23,1% i wszystkie normy żywieniowe odnoszą się właśnie do niej. Dziesięć i osiem dziesiątych procenta podzielone przez 0,231 daje 46,8% białka w suchej masie – wartość, którą można zestawić z karmą suchą i z progami FEDIAF dla kota. Tak samo przeliczamy tłuszcz (8,2% to 35,5% s.m.), popiół, włókno, wapń i fosfor.
Czy ta karma nadaje się dla starszego kota z podwyższonym fosforem?
Fosfor 0,69% suchej masy i 1,38 g na 1000 kcal to wynik najniższy z mokrych karm dla kota, które policzyliśmy, i dla kota starszego z prawidłową kreatyniną jest bezpieczny. Przy rozpoznanej przewlekłej chorobie nerek to jednak za dużo: diety nerkowe schodzą w okolice 0,3–0,5% suchej masy i mają obniżone białko, czego żadna karma bytowa nie robi. Takiego kota prowadzi lekarz weterynarii, a dietę dobiera się do stadium choroby według skali IRIS.
Czy gęś w karmie dla kota to nowe białko?
Nie dla kota uczulonego na drób. Gęś i indyk należą do tej samej gromady ptaków, a reaktywność krzyżowa między białkami drobiowymi jest wysoka, więc receptura z indykiem 53% i gęsią 15% nie posłuży jako dieta eliminacyjna. Gęś ma natomiast tłuszcz o innym profilu kwasów tłuszczowych niż indyk i bywa chętniej jedzona przez koty wybredne. Do próby eliminacyjnej potrzebna jest karma z jednym białkiem zwierzęcym spoza dotychczasowej diety – takie pozycje zebrał ranking karm bezzbożowych dla kota.

Twoja ocena w gwiazdkach trafia do średniej widocznej przy opiniach i pomaga innym opiekunom wybrać karmę. Napisz, jak pies ją toleruje – sierść, trawienie, apetyt.
dietetyczka zwierzęca, autorka recenzji
Lekarka weterynarii, na co dzień pracująca z psami i kotami w lecznicy. Specjalizuje się w układaniu indywidualnych planów żywieniowych oraz analizie składów karm gotowych – w tym wszystkich karm z naszego rankingu. Wspiera opiekunów także przy alergiach pokarmowych i chorobach przewlekłych.