Slide background

CO POWINNA ZAWIERAĆ ETYKIETA?

Im więcej informacji pojawia się na oryginalnej etykiecie ponad minimalnie wymagalne prawem elementy – tym lepiej. Przyzwoity producent dba o jak najszerszą informację. I tak etykieta powinna zawierać:

  • maksymalną listę składników uporządkowaną malejąco wg. wagi, tj. uszeregowanych w kolejności od składnika najistotniejszego wagowo (tzn. że jest/powinno go być najwięcej w składzie) do najmniej istotnego.
  • analizę gwarantowaną
  • informację, czy jest to pokarm kompletny czy uzupełniający
  • określenie dla jakiego gatunku i wieku zwierzęcia przeznaczona jest karma
  • dane producenta oraz importera
  • datę ważności
  • datę produkcji
  • numer serii
  • wagę produktu
  • dawkowanie
  • karmy BIO- dodatkowo numer certyfikatu

ANALIZA GWARANTOWANA

W analizie producent zobowiązany jest podać wyrażoną procentowo gwarantowaną minimalną zawartość białka i tłuszczu oraz gwarantowaną maksymalną zawartość popiołuwłókna oraz wody.

Uwaga! Ponieważ producent nie ma obowiązku podać informacji ile karma zawiera węglowodanów oraz jaka część białka i tłuszczu jest pochodzenia zwierzęcego, a jaka roślinnego – więc zazwyczaj takich cennych informacji nie podaje. A szkoda – bo właśnie w tej informacji tkwi istota jakości karmy. Dlatego przy porównywaniu karm nie wolno brać pod uwagę wyłącznie procentowej zawartości białka i tłuszczu. Koniecznie przypatrz się więc także składowi i pochodzeniu składników– to tutaj znajdziesz odpowiedź czy białko i tłuszcz są cenne, bo pochodzą z mięsa zwierząt, czy też tanie i ciężkostrawne, gdyż ich źródłem są rośliny, których mięsożercy – jakimi są kot i pies – spożywać w dużych ilościach nie powinny. Ile jest w karmie węglowodanów – przeczytaj: Węglowodany – liczby, które ostrzegają!

BIAŁKO BIAŁKU NIERÓWNE, CZYLI O DOBRYM I ZŁYM POCHODZENIU SKŁADNIKÓW

Niestety, sama informacja o procentowej zawartości białka czy tłuszczu nie daje nam wiedzy o tym, jakiego pochodzenia są te składniki. Z punktu widzenia układów trawiennych psów i kotów istnieje zasadnicza różnica w przyswajalności białka pochodzenia zwierzęcego, a np. białka pochodzącego z kukurydzy. Niektórzy producenci umieszczają informację o pochodzeniu poszczególnych składników, inni nie. Za źródło białka obecnego w karmie odpowiadają przede wszystkim główne składniki, których użyto w procesie jej produkcji – im większa więc zawartość dobrego gatunkowo, czystego mięsa lub szlachetnych podrobów (nie odpadów zwierzęcych), tym procentowo większa część białka będzie pochodzenia zwierzęcego.

Na marginesie rozważań o białku – wśród niektórych właścicieli pokutuje obawa o tzw. przebiałczenie czyli o negatywny wpływ karmienia karmami z wysoką zawartością białka. Otóż teoria ta została zarzucona przez światową weterynarię już wiele lat temu. Psy i koty są mięsożercami przystosowanymi do diety, której niezbędnym i podstawowym składnikiem jest mięso. Ewentualna nadwyżka białka w diecie jest naturalnie i efektywnie zamieniana na energię lub usuwana z organizmu, w przeciwieństwie do węglowodanów, które odkładane są w postaci tłuszczu i mogą prowadzić do otyłości i schorzeń z nią związanych.

Dlatego też wszystkie karmy bytowe uznawane współcześnie przez niezależne międzynarodowe rankingi za najlepsze dostępne karmy na świecie charakteryzują się właśnie wysoką lub bardzo wysoką zawartością mięsa najwyższej jakości i, co za tym idzie, wysoką zawartością białka pochodzenia zwierzęcego.

SKŁAD PRODUKTU – PAMIĘTAJ! O JAKOŚCI KARMY ŚWIADCZY PIERWSZE 4-5 SKŁADNIKÓW

Zgodnie z zasadami AAFCO, na etykietach wszystkich karm powinny być wyszczególnione ich składniki według wagi, w kolejności malejącej, poczynając od tych, których udział procentowy w karmie jest największy. Jednak i tutaj producenci mają pole do popisu w swoich manipulacjach.

a) Pierwszy składnik na liście składników – czy naprawdę jest głównym składnikiem?

Najprostsza i najczęstsza z nich polega na podawaniu wagi mięsa lub innego wartościowego składnika w stanie wysokiej wilgotności – na tym etapie danego składnika może być istotnie dużo. Jednakże trzeba pamiętać, że w procesie produkcyjnym składniki zostają poddane suszeniu, co znakomicie zmniejsza ich wagę w finalnym produkcie. W efekcie zdarza się tak, że na etykiecie składnik ten wystąpi na pierwszym miejscu jako wagowo najcięższy (bo ważony przed suszeniem), podczas gdy jego rzeczywista zawartość w opakowaniu suchej karmy może być mniejsza niż np. drugiego z wymienionych na etykiecie składników.

Magia liczb ujawnia się także podczas często stosowanego przez producentów karm zabiegu zwanego „rozdzielaniem” (ang. „splitting”). Polega on na podziale istotnego wagowo lecz mało wartościowego składnika na kilka mniejszych. W efekcie, mimo iż sumarycznie stanowią one najcięższy składnik (który na etykiecie powinien wystąpić jako pierwszy, jednoznacznie wskazując na niską jakość karmy), to po rozdzieleniu tego składnika na mniejsze składniki , każdy z nich ważyć będzie stosunkowo niewiele. W ten sposób następuje sztuczne „wypchnięcie” składnika najbardziej wartościowego (zwykle mięsa) na pierwszą pozycję na etykiecie – sugerując podstępnie konsumentowi, że jest to karma wartościowa.

Przykładów takiego działania jest wiele – np. ryż rozdziela się na gluten ryżowy i otręby ryżowe, kukurydzę dzieli się na mączkę kukurydzianą i łupiny itp. Dlatego warto uważnie czytać skład i samodzielnie dokonać zsumowania składników, które już na pierwszy rzut oka zostały poddane sztucznemu rozdziałowi.

Powstaje pytanie – czemu producenci uciekają się do takich zabiegów? Odpowiedź jest prosta: gdybyśmy podjęli się zadania uszeregowania składników używanych do produkcji karm w kolejności od najdroższych do najtańszych, okazałoby się, że najdroższe jest mięso i podroby mięsne (serca, nerki) oraz tłuszcz zwierzęcy.

 Dopiero w dalszej kolejności lokują się produkty uboczne uboju (kości, kopyta itp.), warzywa, owoce oraz zboża. Tak więc im więcej tańszych składników w karmie, tym koszty jej produkcji są niższe. Jednakże producenci doskonale wiedzą, że świadomi swoich wyborów konsumenci poszukują karm, których głównym składnikiem jest mięso. Stąd ich zabiegi w celu wykazania, że to właśnie w ich karmach mięso stanowi podstawowy składnik, choć w rzeczywistości często wcale tak nie jest, a podstawowym składnikiem jest zazwyczaj zboże (najczęściej kukurydza).

b) Węglowodany – liczby, które ostrzegają!

Każdy świadomy właściciel psa lub kota wie o szkodliwości nadmiaru węglowodanów w karmie jego pupila – to właśnie wysoko węglowodanowe karmy odpowiadają za rosnącą populację zwierząt otyłych i w następstwie cierpiących na wiele czasem ciężkich schorzeń organicznych. Otyły pies czy kot niechętnie się rusza, jest mniej aktywny, miewa duszności, a jego stawy i kręgosłup są nadmiernie obciążone. Otyłość może doprowadzić do cukrzycy, niedoczynności tarczycy, kamicy dolnych dróg moczowych czy nadczynności kory nadnerczy i wielu innych groźnych schorzeń, które pogarszają komfort funkcjonowania zwierzęcia, a często znacznie skracają jego życie.

Jak jednak sprawdzić zawartość węglowodanów w karmach, skoro producenci zazwyczaj nie umieszczają takiej pozycji w tabelach analizy gwarantowanej? To proste – wszystko co nie jest białkiem, tłuszczem, popiołem, włóknem i wilgotnością to…..węglowodany!

Jak obliczyć ilość węglowodanów? Skorzystaj z naszego kalkulatora lub zrób obliczenia samodzielnie: odejmij wszystkie elementy wymienione w analizie gwarantowanej od 100% – to, co pozostało to właśnie węglowodany.

Np. 100% – (23% białko+ 15% tłuszcz + 3,5 włókno+ 7% popiół + 10% wilgotność) = 41,5% węglowodanów w tzw. mokrej masie, czyli jeszcze przed procesem obróbki termicznej wszystkich składników.

Ile jest zatem węglowodanów w suchej masie, czyli w opakowaniu suchej karmy, która trzymasz właśnie w ręku? Wystarczy ilość węglowodanów w mokrej masie podzielić przez 90% (czyli 100% – poziom wilgotności). Prawda o ilości węglowodanów brzmi teraz jeszcze bardziej okrutnie – 46%.

Stosując ten prosty sposób możesz także z łatwością obliczyć prawdziwą zawartość białka i tłuszczu w paczce suchej karmy.

Korzystając z naszego przykładu wygląda to następująco: białko 23%/90%= 25% w suchej masie; tłuszcz 15%/90%=16% w suchej masie.

KARMA SUCHA A KARMA MOKRA – JAK PORÓWNAĆ?

Skorzystaj z naszego kalkulatora lub oblicz samodzielnie wg poniższych wyliczeń.

Próbując dokonać porównania składu różnych karm suchych lub porównania pomiędzy karmą suchą a karmą w puszce, wiemy już, że nie możemy uniknąć tematu zawartości wody w produkcie.

Aby móc porównać karmy między sobą, musimy dokonać prostego zabiegu matematycznego – od 100% masy karmy należy odjąć procentową zawartość wody. Następnie zawartość procentową poszczególnych składników karmy odnosimy do otrzymanej w ten sposób suchej masy. W ten sposób możemy porównać skład karm, które różnią się od siebie procentowym udziałem wody. Jest to szczególnie istotne w przypadku porównywania karm suchych z karmami w puszkach. W tych drugich zawartość wody jest kilkakrotnie większa niż w karmach suchych (średnio 75% wilgotności karm puszkowanych vs. średnio 10% wilgotności karm suchych). Popatrzmy jak to wygląda na przykładowych składach gwarantowanych dwóch karm:

 

Karma mokra ( w puszce ) Karma sucha
10% białka 30% białka
4% tłuszczu 15% tłuszczu
1% włókien 8% włókien
4% popiół 6% popiół
80% wody (a więc sucha masa stanowi zaledwie 20% produktu) 10% wody ( a więc sucha masa stanowi aż 90% produktu)

Obliczmy teraz faktyczny udział procentowy białka w obu karmach korzystając z poniższego wzoru:

 

(% zawartości składnika / % suchej masy w karmie) x 100

 

Zobaczmy, jaki uzyskaliśmy wynik:

 

Karma mokra ( w puszce ) faktyczna zawartość protein (białka) Karma sucha faktyczna zawartość protein (białka)
(10 / 20) x 100 = 50% (30 / 90) x 100 = 33%

Jak widzimy, pomimo, że na pierwszy rzut oka przedstawiona w powyższym przykładzie karma sucha wydaje się mieć aż trzykrotnie więcej białka niż karma mokra, po dokonaniu naszych wyliczeń okazuje się, że to karma mokra jest zdecydowanie bogatsza w białko.

Nazwa produktu – czyli jak nie stać się ofiarą speców od marketingu.

Intuicyjnie zakładamy, że umieszczona na etykiecie nazwa produktu, o ile zawiera w sobie nazwy składników, oznacza, że dana karma złożona jest w całości lub w przeważającej części właśnie z nich. Zobaczmy więc jak to wygląda w praktyce. Posłużymy się materiałem zamieszczonym na portalu www.dogfoodscoop.com. Bazą dla naszych analiz będą zasady oznakowania karm zgodne z zaleceniami AAFCO („The Association of American Feed Control Officials” – amerykańskie stowarzyszenie lokalnych, stanowych i federalnych agencji odpowiedzialnych za regulację sprzedaży karmy i leków dla zwierząt). Zasadom tym odpowiadać będą etykiety większości karm tzw. premium i super premium dostępnych na naszym rynku.

Zgodnie z wytycznymi AAFCO, wszystkie etykiety opisujące skład karmy w samej nazwie produktu (np. Wołowy Przysmak, 95% Łososia etc.) muszą odpowiadać jednej z czterech „Reguł dla Nazw Produktów”:

Poniższa tabela pokazuje prawdziwe znaczenia ukryte za tymi, często zagadkowymi, nazwami produktów oraz ilustruje, jak łatwo jest, znające te zasady, dostrzec różnice.

Reguła Przykład Informacje ukryte między wierszami
Reguła 95%

95% Beef Venison Dog Food Duck and Liver Lamb and Rice

(95% Wołowiny Karma z dziczyzny Kaczka i Wątróbka Jagnięcina i Ryż)

Uwaga: Składnik mięsny wymieniony jest w nazwie produktu jako pierwszy

Reguła ta stosowana jest głównie w odniesieniu do karmy w puszkach i odnosi się wyłącznie do składników pochodzenia zwierzęcego, tj. mięsa, drobiu i ryb. Pozostałe składniki takie jak ziarna i warzywa są wyłączone z tej reguły.

Producent może używać takiej nazwy, jeśli produkt zawiera co najmniej 95% składnika mięsnego określonego na etykiecie, po odjęciu wody oraz dodanych konserwantów.

Jeśli więcej niż jeden składnik mięsny znajduje się w nazwie produktu, wówczas składniki te łącznie stanowić muszą minimum 95% produktu. Procentowy udział pierwszego wymienionego w nazwie produktu musi być większy niż drugiego, drugiego większy niż trzeciego etc.

Przykład: jeśli nazwą produktu byłoby „Jagnięcina i Ryż”, wówczas produkt powinien składać się w 95% z jagnięciny.

Reguła 25% lub „Obiad”

Lamb Dinner Chicken Platter Beef and Turkey Entree Salmon Formula

(Obiad Jagnięcy Drobiowy Talerz Przystawka Wołowo-indycza Przepis na Łososia)

Uwaga: fraza opisująca pojawia się po nazwie składnika mięsnego (dotyczy nazw anglojęzycznych – przyp. tłum.)

Tego typu sformułowanie w nazwie produktu może nosid produkt, który zawiera nie mniej niż 25% (ale nie więcej niż 95%) składnika(ów) mięsnego występującego w nazwie zamieszczonej na etykiecie, po odjęciu wody oraz dodanych konserwantów.

Dozwolonych jest wiele wyrażeń opisowych.

Jeśli więcej niż jeden składnik mięsny zawarty jest w nazwie produktu (np. Przystawka Wołowo-Indycza), składniki te łącznie muszą stanowid co najmniej 25% produktu. Zawartość pierwszego wymienionego składnika musi być większa niż drugiego, zaś ten drugi stanowić musi co najmniej 3% produktu.

Reguła 3% lub reguła „Z Dog Food with Lamb Made with Chicken (Karma dla psów z jagnięciną z kurczakiem) Produkt musi zawierać nie mniej niż 3% wymienionego w nazwie składnika mięsnego
Reguła „Smaku Salmon Flavor Dog Food Karma dla psów o smaku łososia

Etykieta karmy dla psów zawierająca słowo „Smak” wydrukowane czcionką tej samej wielkości i koloru jak nazwa składnika oznacza, że producent nie jest zobowiązany do jakiejkolwiek procentowej zawartości żadnego ze składników.

Składnikami karmy może być wszystko, począwszy od czystej jagnięciny, poprzez produkty pochodne, mączki, buliony, wywary etc.

WAŻNE PODSUMOWANIE

OTO CZTERY KARMY O PODOBNYCH NAZWACH, ALE SKRAJNIE RÓŻNEJ JAKOŚCI:

Lamb and Rice” (Jagnięcina i Ryż) – produkt musi zawierać minimum 95% jagnięciny

„Lamb Dinner” (Obiad Jagnięcy) – produkt musi zawierać minimum 25% jagnięciny

„Dog Food with Lamb” (Karma dla psów z Jagnięciną) – produkt musi zawierać zaledwie 3% jagnięciny

„Lamb Flavored Dog Food” (Karma dla psów o smaku jagnięciny) – produkt zawierać zaledwie „ślad” jagnięciny (wystarczy np. dodatek wywaru z jagnięciny)

Źródło: www.dogfoodscoop.com/dogfoodlabels.html

Zeskanuj kod QR i pobierz bezpłatną aplikację.